Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Dlaczego kot drapie meble?

kot drapie meble advice © Shutterstock

Skłonność do drapania mebli to jedna z najbardziej kłopotliwych kocich cech. Kłopotliwych dla właścicieli, oczywiście. Nie mam wątpliwości, iż wielu ludzi rezygnuje z posiadania futrzaka właśnie z tego powodu – boją się, że zwierzak zniszczy wyposażenie ich mieszkania. Czy kot musi drapać meble? I dlaczego w ogóle to robi?

Przez Jacek P. Narożniak

Czy kot drapie tylko meble?

kot drapie
Wszystkie koty drapią, jest to bowiem u nich zachowanie wrodzone.©Shutterstock

Omawiane tu zachowanie dotyczy wszystkich kotów, Powinniśmy jednak wiedzieć, iż drapią one nie tylko meble. Miałem kiedyś kocura, który z upodobaniem skrobał pazurami dywany, co było nietypowym zachowaniem, ponieważ futrzaki wolą drapać w pionowe powierzchnie.

Osobniki wychodzące najchętniej drapią pnie drzew, drewniane ogrodzenie, a czasami ławki. Domowe zwierzaki wydają się preferować meble tapicerowane i drapią obicia.

Oczywiście i w tym przypadku nie jest to regułą – jako przykład mogę podać jedną z moich kotek, która dużo bardziej lubiła krawędzie drewnianych szafek.

Kot drapie meble – jakie są tego przyczyny?

Nie wszyscy kociarze to wiedzą, ale istnieją dwie główne przyczyny tego zachowania: pielęgnacja pazurów i znaczenie rewiru.

W sieci znalazłem informacje o jeszcze innych przyczynach drapania, jak stres czy nawet nuda. Są to jednak motywy drugoplanowe, jeśli mogę się tak wyrazić. Co najwyżej intensyfikujące działania, do które i tak leżą w naturze naszych pupili.

Pielęgnacja pazurów przez kota

Potocznie mówimy o ostrzeniu pazurów. Osobiście jednak „ostrzeniem” bym tego nie nazwał, choć rzeczywiście dzięki drapaniu kocie pazury stają się ostre. Proces ten bardziej przypomina linienie u skorupiaków lub wymianę naskórka u ludzi, niż ostrzenie noży.

Proces ostrzenia pazurów u kotów polega na zdzieraniu zniszczonej zewnętrznej rogowej pochewki. Dzięki temu procesowi odsłaniane są zdrowe, twarde i ostre warstwy wewnętrzne, a pazury znów mogą w stu procentach spełniać swoje funkcje.

Powinniście jednak wiedzieć, iż w ten sposób koty dbają wyłącznie o pazury na przednich kończynach. Do pielęgnacji tylnych używają własnych zębów. Może udało Wam się kiedyś zaobserwować, jak Wasz pupil z zapamiętaniem szarpał zębami pazury u nogi? Jeśli tak, to przyłapaliście go właśnie na ostrzeniu sobie pazurów.

Ciekawostką może być także fakt, że kocie pazury są homologiczne do pazurów innych ssaków drapieżnych, kopyt zwierząt kopytnych i paznokci ssaków naczelnych, w tym człowieka. Słowo „homologiczne” oznacza, iż mają takie same ewolucyjne pochodzenie, choć inaczej wyglądają i mogą pełnić różne funkcje. Pazury (kopyta i paznokcie) są wytworem naskórka. Ich podstawowym budulcem są keratyny. To specyficzne białka, które znajdziemy również w naskórku, piórach czy te we włosach.

Znaczenie rewiru przez kota

kot ostrzy pazury na drzewie
©Shuttertsock

O tej roli drapania w meble (i nie tylko w nie) wielu ludzi nie słyszało. Jeśli i Wy należycie do tej grupy, już tłumaczę o co chodzi.

Sprawa wygląda tak, że na spodnich stronach kocich łapek znajdują się gruczoły, których wydzielinę rozprowadza kot na powierzchni przedmiotu, który drapie.

Woni tej nasz niedoskonały ludzki nos nie rejestruje. I całe szczęście, ponieważ życie z futrzakiem mogłoby stać się nie do wytrzymania. Koty natomiast wykorzystują ją do oznaczania swojego rewiru. Jak wiadomo, kot domowy to gatunek terytorialny. Posiadanie własnego rewiru to dla nich to samo, co dla nas posiadanie własnego domu lub mieszkania. A nawet więcej, ponieważ w jego obrębie nie tylko mieszkają czy wychowują potomstwo, ale też zdobywają pożywienie. Dlatego właśnie podkreślają swe prawa zapachem.

Czemu jednak drapią akurat w meble? A w co innego mają drapać, kiedy w mieszkaniu nic innego nie ma?

Zauważcie jednak, iż nasi pupile najchętniej pastwią się nad kanapami czy fotelami. Z pewnością dzieje się tak dlatego, iż są to meble zwykle bardzo wyeksponowane – ustawione w centralnej części pokoju i doskonale widoczne z każdego miejsca pomieszczenia. Idealnie nadają się zatem do roli „słupa granicznego”.

Ważnym czynnikiem może być tu również fakt, że kanapy i inne meble tapicerowane przesiąknięte są ludzkim zapachem; wonią opiekunów kota. Ponieważ futrzaki czują się pełnoprawnymi członkami ludzkiej rodziny i współwłaścicielami domu-rewiru, mogą odczuwać potrzebę dołączenia swojego zapachu do ludzkiego.

Czy można oduczyć kota drapania mebli?

drapak dla kota
@Shutterstock

Drapanie jest u kotów zachowaniem wrodzonym. Już samo to stwierdzenie stanowi odpowiedź na zadane powyżej pytanie. Zachowania wrodzone, czyli instyktowne bardzo trudo wykorzenić – jest to właściwie niemożliwe!

Jak ochronić meble przed zniszczeniem przez kota?

Nie oduczymy więc naszego mruczącego pupila skrobania pazurami, ale możemy skierować jego uwagę na coś innego. Tym czymś jest drapak dla kota.

W sklepach zoologicznych, stacjonarnych i internetowych, znajdziemy bardzo duży asortyment tych akcesoriów – od zwykłych desek owiniętych sizalowym sznurkiem po ogromne konstrukcje sięgające sufitu. Wielkość zdaje się mieć w tym przypadku drugorzędne znaczenie – ważniejsze jest ustawienie drapaka w odpowiednim miejscu.

Jeśli drapak ma pełnić rolę wspomnianego „słupa granicznego”, powinien być wyeksponowany, a najlepiej widoczny z wejścia do pomieszczenia. U mnie od wielu lat sprawdza się owinięta sizalem deska, która wisi w przedpokoju, naprzeciwko drzwi wejściowych. Jest ona tak eksploatowana, iż muszę ją stosunkowo często wymieniać.

Jak zachęcić kota do korzystania z drapaka?

Czasami już prawidłowe ustawienie drapaka zachęca kota do korzystania z niego. Bywa jednak tak, że trzeba pupilowi pokazać do czego on służy. Możemy to zrobić, opierając zwierzaka łapkami. Z pomocą mogą nam też przyjść zabawki, które zawieszamy u góry drapaka – najlepiej takie z piórkami lub futerkiem. Inną opcją jest natarcie powierzchni do drapania kocimiętką, ale przyniesie to skutek tylko wtedy, gdy nasz pupil reaguje na zapach tego ziela (a nie wszystkie koty są wrażliwe jego woń).

Jeśli nie udostępnimy kotu drapaka, wszelkie próby zniechęcenia go do drapania mebli na wiele się nie zdadzą. Nie ma co krzyczeć na zwierzaka, ani spryskiwać go wodą. Szybciej stracimy jego zaufanie niż wykorzenimy niepożądane nawyki.

Nie polecam też stosowania repelentów, czyli substancji odstraszających. Owszem bywają one skuteczne, ale pomyślmy jak będzie czuł się nasz kot w mieszkaniu nasiąkniętym zapachem tych środków. Delikatnie mówiąc mało komfortowo, prawda? A przecież nie o to chodzi.

Lepszym sposobem zabezpieczania mebli przed zniszczeniem jest regularne przycinanie kotu pazurów. Robimy to przy pomocy specjalnych cążek, które kupujemy w sklepie zoologicznym. Zwykłe nożyczki czy nawet nożyczki do paznokci się do tego nie nadają. Sam zabieg nie jest skomplikowany, musimy tylko uważać, by nie przeciąć ukrwionego rdzenia.

Polecałbym również starannie wybierać meble do mieszkania, jeśli ma się futrzaka. Nie będę się tu wdawał w szczegóły, ponieważ jest to temat na osobny artykuł, ale trochę warto w tym miejscu wspomnieć. Przede wszystkim wybierajmy tkaniny mocne i o grubym splocie, gdyż są bardziej odporne na drapanie. Moim zdaniem należy unikać skóry – gdy kot drapie skórzane meble, ślady po pazurach murowane!

Przeczytaj także