Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

W jaki sposób kotka opiekuje się kociętami?

kotka i kocięta advice © Shutterstock

Kotki uchodzą za doskonałe matki. Opiekują się swoimi dziećmi bardzo troskliwie i stosunkowo długo. Nie wahają się również w ich obronie walczyć z dużo większym i silniejszym od siebie wrogiem. W jaki sposób kotka opiekuje się kociętami? I skąd wie, co ma robić? Musi się tego nauczyć, czy może kieruje nią wyłącznie instynkt?

Przez Jacek P. Narożniak

Siła matczynej miłości u kotów

Ocenianie zachowania zwierząt wedle ludzkich wartości moralnych jest poważnym błędem. Rozumiem jednak, iż trudno nam tego nie robić, szczególnie w przypadku gatunków, z którymi żyjemy w tak bardzo bliskim kontakcie, jak z kotami.

Dlatego, poprzez pryzmat ludzkich kryteriów, kotki są dla nas przykładem wzorowego macierzyństwa. A w przekonaniu tym, utwierdzają nas takie kocie matki, jak słynna chyba na całym świecie, Scarlett, która jest przykładem na to, że instynkt macierzyński bywa silniejszy niż instynkt samozachowawczy.

Kotka ta uratowała pięcioro swoich kociąt z pożaru, omal nie przypłacając tego własnym życiem. By wynieść wszystkie maluchy, musiała co najmniej cztery razy wchodzić do płonącego domu, w którym je urodziła. Świadkowie opowiadali później, że po wyniesieniu ostatniego kociaka, Scarlett przez chwilę obwąchiwała je, jakby chciała się upewnić, że są bezpieczne, po czym straciła przytomność.

Scarlett doznała bardzo poważnych obrażeń. Sierść miała niemal całkowicie wypaloną, na głowie i łapach rozległe poparzenia, straciła prawie całe małżowiny uszne. Mimo krytycznego stanu, lekarze weterynarii zdołali uratować kotce życie. Z piątki jej dzieci, przeżyła czwórka.

Historia ta wydarzyła się 30 marca 1996 roku i dziś wspominana jest w internecie, jako przykład kociej matczynej miłości.

Instynkt macierzyński u kotek

Słysząc takie historie, jak ta opowiedziana powyżej, trudno uwierzyć, że zachowania opiekuńcze kotek to wyłącznie przejaw instynktu macierzyńskiego.

Nie ma wątpliwości, iż u podłoża matczynej miłości leżą wrodzone odruchy. Zachowania opiekuńcze u kotów, na przykład, wyzwalane są przez takie bodźce, jak miauczenie kociąt, niektóre cechy fizyczne maluchów oraz ich nieporadne ruchy.

Szczególne znaczenie wydają się mieć płaczliwe dźwięki, które wydają kocięta. Co ciekawe, zdarza się, że kotki reagują instynktem opiekuńczym również na płacz młodych innych gatunków. Znane są przypadki, w których kotki opiekowały się szczeniętami, pisklętami, wiewiórkami itd.

Myli się jednak ten, kto myśli, iż u kotów zachowania macierzyńskie to wyłącznie skutek działania instynktu. U tego gatunku duże znaczenie w wychowaniu potomstwa ogrywa życiowe doświadczenie. Innymi słowy, kotka musi nauczyć się wielu rzeczy.

Niedoświadczone samice popełniają wiele błędów, na przykład źle wybiorą miejsce na gniazdo.

A bywa i tak, że odrzucają swoje dzieci, a nawet je zabijają.

W jaki sposób kotka opiekuje się nowo narodzonymi kociętami?

Doświadczona kotka doskonale wie, jak postępować z kocimi noworodkami. Tuż po tym, jak maluch pojawi się na świecie, samica uwalnia go z resztek błon płodowych, wylizując mu dokładnie pyszczek i nos, by mogło oddychać, następnie przegryza pępowinę i dokładnie myje całe ciało kociaka.

Wylizywanie noworodka przez kotkę to nie tylko kwestia higieny. W ten sposób rodzi się więź między matką i dzieckiem, a samica zapamiętuje zapach swojego potomka. Kociak też zresztą uczy się zapachu matki – zmysł węchu noworodka funkcjonuje doskonale.

W bardzo krótkim czasie po porodzie, kociak zaczyna szukać matczynych sutków, by spożyć pierwszy w swoim życiu posiłek. A odnajduje je po zapachu!

Jest to bardzo ważna chwila, i to z dwóch powodów.

Pierwszym z nich jest to, iż w tym momencie scementowania zostaje więź między matką i jej dzieckiem.

Miałem kiedyś kotkę, która urodziwszy swoje pierwsze w życiu dziecko, zupełnie nie wiedziała, co robić. Stała na nim i trącała je łapą. Wydawało się, że odrzuci potomka. Niemal siłą położyłem młodą matkę na boku, przystawiwszy kocię do sutków. Gdy tylko maluch zaczął ssać, samica rozluźniła się i zaczęła sama zajmować się dzieckiem.

Drugim powodem jest to, że w pierwszych dniach po porodzie u noworodków nie funkcjonuje jeszcze system odpornościowy. Mleko matki natomiast zawiera zestaw przeciwciał, które zapewniają noworodka bierną odporność na choroby.

Pierwsze tygodnie życia kociąt

Przez pierwsze dni życia kocięta większość czasu poświęcają na sen, jeśli akurat nie jedzą, a robią to bardzo często. W tym okresie maluchy nie mają też sprawnie funkcjonującego systemu termoregulacji. Dlatego też matka praktycznie ich nie opuszcza, karmiąc je, ogrzewając i myjąc.

Bardzo ważnym elementem opieki na kocimi niemowlętami jest czyszczenie im odbytu oraz narządów moczowo-płciowych. I nie chodzi tu tylko o higienę. Kocięta w tym wieku nie potrafią samodzielnie oddawać kału i moczu. Potrzebują bodźca dotykowego. Wylizując je, kotka stymuluje procesy wydalania.

Często się zdarza, iż jakiś czas po porodzie matka przenosi swoje dzieci do nowego gniazda. By to zrobić, zębami chwyta malucha za skórę na karku. Kocięta poddają się temu bez protestów, we wrodzonym odruchu podkulając łapki i ogon. Każde dziecko kotka przenosi osobno.

Przeprowadzki te tłumaczy się w różny sposób. Między innymi tym, że stare gniazdo jest już za bardzo przesiąknięte kocim zapachem, staje się więc zbyt łatwe do wykrycia. Innym wytłumaczeniem jest to, że jest ono zbyt zabrudzone. Spotkałem się również z teorią, która głosi i matka przenosi młode w miejsce, które będzie bardziej odpowiednie dla ich dalszego rozwoju, a w szczególności do nauki polowania.

Kotka zawsze przenosi swoje potomstwo na nowe miejsce, gdy uzna, że w dotychczasowym coś im może zagrażać.

Kocięta na etapie odstawiania i nauki polowania

kotki się bawią
Uważa się, iż kocięta, które między szóstym a dwunastym tygodniem życia nie widziały polującej matki,nigdy nie będą naprawdę dobrymi łowcami.©Shutterstock

Matczyne mleko jest jedynym pokarmem kociąt do ukończenia przez nie 3-4 tygodnia życia. Jest to wiek, w którym maluchom wyrastają zęby, mogą więc powoli przechodzić na pokarm stały.

Dla kotów wolno żyjących albo swobodnie wychodzących wiejskich futrzaków naturalnym pożywieniem są przede wszystkim gryzonie, ewentualnie drobne ptaki i inne niewielkie zwierzęta. Taki też pokarm matka dostarcza swoim dzieciom.

Początkowo kotka przynosi do gniada martwo zdobycz, którą po prostu zjada w obecności swojego potomstwa. Prędzej czy później jednak kocięta, naśladując zachowanie matki, same zaczynają jeść mięso. I raczej nie trzeba je do tego zachęcać.

Okres przechodzenia na stały pokarm to dla młodych kotów pierwszy etap nauki polowania. Wbrew pozorom bowiem, choć mówi się o czymś takim, jak instynkt łowiecki, koty muszą nauczyć się podchodzić, chwytać i zabijać zdobycz.

Uważa się, iż kocięta, które między szóstym a dwunastym tygodniem życia nie widziały polującej i zabijające matki, albo innych kotów przy tych czynnościach, nigdy nie będą naprawdę dobrymi łowcami. Oczywiście mogą polować, ale nie tak skutecznie.

Nauka polowania obywa się poprzez naśladownictwo. Kotka najpierw zabija swe ofiary w obecności swoich dzieci. Później, osłabiwszy wcześniej zdobycz, pozwala młodym dokończyć dzieła. Co ciekawe, kocięta, gdy dorosną, najchętniej polują na te gatunku, które łowiła ich matka.

Tak na marginesie, warto również wspomnieć, że kocięta, które wychowywały się w towarzystwie gryzoni, nie polują na ten gatunek gryzonia, z którym się wychowały, a czasami nawet nie zabiją gryzoni w ogóle. Po prostu nie widzą w nich pożywienia.

W przypadku typowo domowych pupili, które nigdy nie wychodzą na dwór, obowiązek dostarczania pożywienia kociętom przejmuje człowiek. Ale i w takich przypadkach przykład matki odgrywa ważną rolę. Maluchy obserwują, jak ona je, więc zaczynają ją naśladować. Tak jak ich dzicy lub półdzicy kuzyni kocięta najchętniej spożywają to, co ich rodzicielka.

Koniec opieki kotki nad kociętami

W drugim miesiącu życia kocięta są już bardzo ruchliwe, chętnie się bawią, a przede wszystkim coraz bardziej intensywnie eksplorują najbliższe otoczenie. Nadzorowanie ruchliwej gromadki nie jest łatwe dla kotki. Tym bardziej, że jej dzieci stają się coraz bardziej samodzielne.

Zawsze jednak przychodzi chwila, gdy kocięta opuszczają matkę. W pewnym momencie jej instynkt opiekuńczy wygasa i jej dzieci muszą zacząć radzić sobie same.

Ale nie zawsze tak jest, że całe potomstwo porzuca swą rodzicielkę. U kotów wolno żyjących zdarza się, że jedna z córek pozostaje z matką, a więzi między nimi mogą utrzymywać się do końca ich życia.

Wielu tzw. pseudo hodowców odłącza kocięta, gdy tylko zaczną samodzielnie jeść. Jest to stanowczo za wcześnie. U kotów wolno żyjących młode przebywają z matką kilka miesięcy, choć oczywiście więzi rodzinne stopniowo ulegają osłabieniu.

Kocia matka odgrywa w życiu swoich dzieci ogromną rolę. I nie chodzi tu tylko o to, że karmi je, chroni oraz uczy polować.

Niezmiernie ważną rolą kotki jest to, że uczy kocięta zachowań społecznych, które są niezbędne dla ich normalnego funkcjonowania, i to nie tylko w kociej społeczności, ale również w ludzkich rodzinach.

Futrzaki zbyt wcześniej oderwane od matki mogą być bardzo bardzo trudnymi pupilami. Brak odpowiedniej socjalizacji w okresie dzieciństwa, skutkować może między innymi wybuchami agresji!

Według przepisów Fédération Internationale Féline (FIFe), jednej z kilku międzynarodowych organizacji zrzeszających hodowców kotów rasowych, kocięta muszą przebywać z matką minimum 12 tygodni.

Przeczytaj także