Reklama

Pierwsza wizyta u weterynarza z kotem - co warto wiedzieć?

kotek u weterynarza
© Shutterstock/ Elnur

Mało kto z nas lubi chodzić do lekarza, prawda? Czy zatem dziwić może fakt, że nasi mruczący pupile za wizytami u lekarza weterynarii także nie przepadają? Co zrobić, by nasz pupil lepiej znosił badanie przez weterynarza? I jak przygotować się do pierwszej wizyty z kotem u lekarza weterynarii?

Przez Jacek P. Narożniak

aktualizacja dnia 16.08.2021, 12:08

Do pierwszej wizyty u weterynarza – i każdej następnej – dobrze jest przygotowywać kota już od pierwszych dni życia. Dokładnie tak! O co chodzi? O tak zwaną socjalizację, czyli przyzwyczajanie kociąt do kontaktu z różnymi ludźmi.

Spokojne zachowanie kota u weterynarza wynika bowiem, między innymi oczywiście, z braku lęku przed obcymi ludźmi. A jak wiadomo, doświadczenia zdobyte w dzieciństwie wpływają na zachowanie kota w dorosłym życiu.

Pierwsza wizyta u weterynarza z kotem - jak przygotować pupila?

Naukowcy już dawno wykazali, iż koty, które we wczesnym dzieciństwie nie mają kontaktu z ludźmi, do końca życia zachowują wobec nich dystans. Najbardziej ufne wobec ludzi są więc koty, które od urodzenia wychowywały się w towarzystwie ludzi. Bardzo ważnym jest przy tym, by jak najczęściej dotykać kociąt, głaskać je i brać na ręce, i to od dnia ich przyjścia na świat.

Kontakt z ludźmi

Przede wszystkim przyzwyczajajmy naszego czworonożnego podopiecznego do ludzi. Zachęcajmy gości do zabaw z nim, do brania go na ręce itd. Tego typu miłe dla zwierzęcia kontakty budują w jego umyśle pozytywne skojarzenia i zaufanie do przedstawicielu gatunku homo sapiens. Taki kot u weterynarza też będzie spokojniejszy.

Nie bez powodu najlepiej znoszą wizyty u weterynarza koty rasowe, które prezentowane są na wystawach kotów rasowych. Z jednej bowiem strony mają one stały kontakt z różnymi ludźmi – często od małego – którzy je dotykają, z drugiej zaś dużo podróżują ze swoimi właścicielami.

Oswajanie z transporterem

Od samego początku warto też oswajać kota z transporterem. W tym celu wystarczy postawić otwarty transporter gdzieś w kącie mieszkania i pozwolić pupilowi swobodnie go eksplorować. Do środka dobrze jest włożyć mały kocyk – jeśli produkt nie został fabrycznie wyposażony w legowisko – dzięki temu zwierzak będzie mógł w nim sypiać, jeśli będzie chciał.

Korzystnym będzie też zadbanie o to, by transporter nie kojarzył się kotu wyłącznie z wizytami w klinice weterynaryjnej. To zaś można osiągnąć, zabierając pupila w różne miejsca, np. do rodziny. Oczywiście w praktyce nie zawsze jest to możliwe, ale warto spróbować. Przy okazji będziemy mieli również okazję przyzwyczajania kota do podróży, co też ma znaczenie.

Predyspozycje osobnicze

Warto wspomnieć jeszcze o jednym czynniku, które sprawiają, iż koty u wetetynarza zachowują się przyzwoiciej. Są nim predyspozycje osobnicze, na które wpływ mają geny. W dobrych hodowlach kotów rasowych na przykład tak dobiera się pary, by potomstwo było łagodne i czułe.

Kiedy odbyć pierwszą wizytę u weterynarza z kotem?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowdzi. Wszystko zależy od wieku kota i jego pochodzenia.

pierwsza wizyta kota u weterynarza
©Shutterstock

Rasowe osobniki, zakupione w renomowanej hodowli, zwykle są już przebadane przez lekarza weterynarii, odrobaczone i zaszczepione przed najgroźniejszym kocimi chorobom. W ich przypadku zatem nie musimy się śpieszyć z wizytą w przychodni weterynaryjnej. Spokojnie możemy to odłożyć do chwili, gdy nasz podopieczny choćby trochę przyzwyczai się do nowego domu.

Pierwsze szczepienie kocięta powinny otrzymać w 8. lub 9. tygodniu życia i jest to szczepienie przeciwko panleukopenii, kaliciwirozie i herpeswirozie.

Inaczej rzecz ma się z kotami, których przeszłość jest nam nieznana lub mamy podstawy wątpić w ich dobry stan zdrowia. Z nimi powinniśmy jak najszybciej udać się na pierwszą wizytę u weterynarza. Nawet pierwszego dnia!

Dotyczy to przede wszystkim kotów znalezionych na ulicy, które niemal na pewno są zarobaczone, zapchlone, a nierzadko również niedożywione. W takich przypadkach nie ma nawet czasu na przyzwyczajanie zwierzaka do kontaktów z lekarzem weterynarii – zdrowie kota jest ważniejsze.

Jeśli jest to możliwe, na wizytę w klinice weterynaryjnej umówmy się telefonicznie, na konkretną godzinę. Dzięki temu zmniejszymy stres u pupila, związany z koniecznością siedzenia w poczekalni. Często jednak będziemy musieli odczekać swoje, jeśli będzie kolejka. Wszystko zależy jednak od konkretnej przychodni weterynaryjnej.

Pamiętajmy tylko, by zachowywać się spokojnie, ponieważ czując nasz spokój, kot sam będzie spokojniejszy. I odwrotnie, wyczuwając nasze zdenerwowanie, zwierzak będzie się bardziej stresować.

Jak wygląda pierwsza wizyta z kotem u weterynarza?

Kota wyjmujemy z transportera dopiero w gabinecie lekarza weterynarii, ale nie od razu po wejściu do niego.

Dajmy pupilowi chwilę, by rozejrzał się po wnętrzu, wchłonął zapachy i usłyszał głos weterynarza – w tym czasie możemy doktorowi udzielić najważniejszych informacji o zwierzaku. Takie postępowanie zalecają nawet niektórzy weterynarze, jak chociażby Dorota Sumińska („Szczęśliwy kot”, Galaktyka Sp. Z o.o., Łódź 2005), ponieważ zmniejsza stres u kota.

Trzeba przyznać, iż wyjęcie kota z transportera może okazać się do problematyczne, gdy wystraszony futrzak zaprze się łapami o brzegi kontenera. W takich sytuacjach objawia się wyższość transporterów z tworzywa, ponieważ można zdjąć całą górną połowę i problem rozwiązany. Uważajmy tylko, by kot u weterynarza gdzieś nam nie czmychnął! Wiele kotów próbuje uciec i schować się gdzieś, co jest naturalną reakcją – by temu zapobiec, możemy przed wyjściem z domu założyć zwierzakowi szelki i przypiąć do nich smycz.

Jak będzie przebiegać nasza pierwsza wizyta z kotem u weterynarza?

Przede wszystkim lekarz zbada ogólny stan zdrowia naszego pupila, oceniając między innymi masę ciała, wygląd futra i zęby oraz osłuchując serce i płuca. Z pewnością sprawdzi też, czy zwierzak nie ma pasożytów zewnętrznych.

Jeśli będzie to konieczne, poda mu leki odrobaczające oraz ustali z nami terminarz szczepień profilaktycznych – nie praktykuje się odrobaczania kota i szczepienia w tym samy dniu. Może nam również zaproponować wykonanie testu na białaczkę. A na nasze życzenie przytnie kotu pazurki.

Ile kosztuje wizyta u weterynarza z kotem ?

Za pierwszą wizytę z kotem u lekarza weterynarii zapłacimy średnio kilkadziesiąt złotych. Do tego trzeba jeszcze doliczyć takie zabiegi, jak odrobaczanie czy odpchlenie itd.

Dokładne koszty wizyty zależą oczywiście od lecznicy. Wiele klinik weterynaryjnych ma swoje strony internetowe, gdzie umieszcza aktualny cennik – można sprawdzić przed wizytą, by odpowiednio przygotować się finansowo.