Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Wycieczka w Bieszczady z psem – dokąd się wybrać?

wycieczka w góry z psem advice
© Shutterstock

Jeśli lubisz podróżować w towarzystwie czworonożnego przyjaciela, to z pewnością wiesz, że góry z psem to świetna propozycja spędzenia urlopu. Jeśli macie już za sobą wspólny wyjazd nad morze i wypoczynek na Pojezierzu Mazurskim, to warto tym razem zorganizować wycieczkę na południe Polski. Wyprawa w Bieszczady z psem może okazać się wspaniałą przygodą w otoczeniu pięknych okoliczności przyrody. Jakie miejsca trzeba tam koniecznie odwiedzić?

Przez Inessa Ormańczyk

eGdzie w góry z psem? Oczywiście, że w Bieszczady!

Bieszczady
Bieszczady, Tarnica.©Pixaby @jarekgrafik

Bieszczady to prawdopodobnie najbardziej dziewicze góry w Polsce. Są one zlokalizowane na pograniczu Polski, Ukrainy i Słowacji. Piękno tamtejszego krajobrazu jest w stanie zachwycić nawet najwytrawniejszych podróżników. Liczba urokliwych zakątków w tej części naszego kraju jest ogromna. Turystów przyciąga tam bujna i dzika przyroda. Każdego roku przybywa chętnych do odwiedzenia tego miejsca. Przyjeżdżają zakochani, całe rodziny, samotni podróżnicy, a także ci, który lubią spędzać urlop w towarzystwie swojego czworonożnego przyjaciela. Słowem, Bieszczady to doskonała propozycja dla wszystkich, którzy cenią sobie spędzanie wolnego czasu w ciszy i spokoju, z dala od zgiełku dużego miasta.

Wyjazd w Bieszczady z psem nie jest jednak zupełnie prosty, ponieważ teren bieszczadzkiego parku narodowego jest objęty zakazem wprowadzania zwierząt domowych. Mimo to warto pamiętać, że dookoła jest wiele miejsc, gdzie z powodzeniem możemy zabrać psa na spacer.

Największą popularnością cieszą się okolice wokół Zalewu Solińskiego, całe pasmo Łopiennika i Otrytu, Magura Stuposiańska znajdująca się w Bieszczadach Zachodnich i mierząca 1016 m n.p.m., a także spacer doliną Sanu. Z kolei miłośnicy zabytków z pewnością ucieszą się na myśl o możliwości odwiedzenia Łopienki – reliktu dawnej wsi, gdzie jedynym istniejącym budynkiem jest murowana cerkiew wybudowana w drugiej połowie XVIII wieku.

Innym miejscem, na które warto zwrócić uwagę, jest Rezerwat Przyrody Gołoborze. Podróżnicy i ich psy mają szansę wybrania się w tamte okolice i zobaczenia Doliny Rabskiego Potoku. Warto obejrzeć tam także odwierty służące pozyskiwaniu wody mineralnej i odwiedzić kapliczkę położoną tuż nad cudownym źródłem.

Pobyt z psem w Bieszczadach może mieć także nieco bardziej wyczynowy charakter, o ile pozwalają na to siły pupila i jego właściciela. Warto zastanowić się nad wycieczką na Wysoki Dział. To pasmo górskie jest długie na ponad 25 km i leży na wschód od Doliny Osławy. Wybierając ten kierunek, należy wziąć pod uwagę konieczność nocowania w jednym ze schronisk znajdujących się na szlaku. Wcześniej obowiązkowo trzeba sprawdzić, które z nich akceptują obecność zwierząt domowych. Wysoki Dział to bogactwo niesamowitego krajobrazu i możliwość natknięcia się na jedno z najbardziej licznych stad żubrów. Zwierzęta mają tam bowiem zagrodę aklimatyzacyjną. Żubry to nieodłączny element bieszczadzkiej osobowości, który pozwala stanąć turyście „oko w oko” w dziką przyrodą. Jednocześnie trasa jest na tyle lekka, że każdy zdrowy pies powinien pokonać ją bez większych problemów.

Gdzie w Bieszczadach nie wejdziemy z psem?

Wszystkie szlaki i ścieżki przyrodnicze wchodzące w skład Bieszczadzkiego Parku Narodowego, są objęte kategorycznym zakazem wprowadzania psów. Podstawa prawna tej regulacji pochodzi z Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r., z art. 15.1, pkt 16. Jego treść informuje nas o następujących kwestiach:

Na terenie parków narodowych i rezerwatów przyrody zabronione jest wprowadzanie psów w miejsca znajdujące się pod ścisłą i czynną ochroną. Wyjątkami od tej reguły są obszary zaznaczone w planie ochrony. Zakaz nie dotyczy także psów pasterskich i asystujących.

Taka decyzja władz Bieszczadzkiego Parku Narodowego jest bezpośrednim wynikiem obecności na jego terenie wielu drapieżników. Opisywane góry są miejscem bytowania wilków, rysi, a nawet niedźwiedzi brunatnych. Powody zastosowania zakazu wprowadzania psów są jasne –  mogłaby narazić zarówno je, jak i ich właścicieli na wielkie niebezpieczeństwo, gdyby doszło do bezpośredniej konfrontacji ze zwierzętami zamieszkującymi tamtejsze lasy.

Warto także pamiętać, że dzikie zwierzęta nie są ani szczepione, ani odrobaczane. Nie trudno wywnioskować, że taka sytuacja czyni je mniej odpornymi na choroby różnego typu, które mogłyby pozostawić po sobie nasze „kanapowce”. Jako przykład można podać patogeny zawarte w psich odchodach. Są one idealnym miejscem do rozmnażania się pasożytów, bakterii i wirusów, które mogą okazać się zabójcze dla dzikiej przyrody. To kolejny istotny powód, dla którego zabrania się wprowadzania psów na teren parku narodowego.

Na szczęście wyjazd w Bieszczady z psem, mimo to może być całkowicie udany! Istnieje wiele interesujących miejsc znajdujących się dookoła parku. Każdy właściciel powinien pamiętać, że zarówno lasy, jak i przestrzeń publiczna w miastach wymaga prowadzenia swoich pupili na smyczy lub lince. Psy spacerujące po terenach leśnych nie muszą jednak mieć na sobie kagańca.

Jak przygotować się do wyjazdu w Bieszczady z psem?

Najważniejszym etapem przygotowań do wyjazdu w Bieszczady z psem, jest dokładne zaplanowanie tras spacerowych. Istotne jest, aby przeliczyć swoje chęci, na realne siły zwierzęcia. Odległości przemierzane w terenie górskim bywają o wiele bardziej wymagające od tych po płaskim podłożu. Ważne jest także, aby zabrać ze sobą odpowiednią ilość wody – zarówno dla siebie, jak i czworonoga. Zapominalscy mogą skorzystać z darów natury, czyli źródełek wody pitnej znajdujących się w niskich partiach gór.

Nie należy także bagatelizować tematu kleszczy. Borelioza to bardzo groźna choroba zakaźna, która jest przenoszona właśnie przez te pasożyty. Może mieć ona tragiczny skutek zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Oznacza to, że wycieczka w góry musi zakładać odpowiednią ochronę przeciwkleszczową. Bieszczady to również miejsce bytowania żmij. Węże te także mogą stać się powodem wielu poważnych zmartwień, a więc lepiej uważać, by nie nadepnąć im na… cokolwiek.

Jeśli jednak doszłoby do tragedii i pies zostałby ukąszony, najważniejsze jest zachowanie spokoju i szybkość reakcji. Istniejącą ranę trzeba dokładnie przemyć zimną wodą. Jeśli mamy przy sobie zimny kompres lub altacet – warto je wykorzystać. Zranione zwierzę powinno poruszać się najmniej, jak to możliwe, rany nie należy uciskać ani za pomocą rąk, ani za pośrednictwem opaski uciskowej. Wysysanie jadu również nie jest polecaną praktyką. Ukąszony pies jak najszybciej powinien znaleźć się pod opieką weterynarza, aby wyeliminować ryzyko poważnych powikłań.