Aktualności :

Reklama

Jak wygląda poród u kota?

Ciężarna kotka advice
© Shutterstock

Narodziny dzieci to naprawdę fascynujące zjawisko, niezależnie od gatunku zwierzęcia. Z drugiej jednak strony jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych chwil w życiu samicy – zawsze istnieje ryzyko, że coś pójdzie nie tak, a życie jej i jej potomstwa będzie zagrożone! Jak wygląda poród u kota i jakie wiążą się z nim zagrożenia? Czy możemy pomóc rodzącej kotce?

Przez Jacek P. Narożniak

Opublikowano 15.07.2020, 17:42

Jakie są objawy zbliżającego się porodu u kotki?

Ciąża u kotki trwa trochę ponad 9 tygodni, a jej długość może się nieznacznie zmieniać; zależy między innymi od takich czynników, jak liczba płodów lub predyspozycje osobnicze. Niewielkie przesunięcia w tę czy w drugą stronę w terminie porodu nie są problemem i nie wiążą się z ryzykiem śmierci noworodków.

Kiedy ciąża u kotki dobiega końca samica szuka sobie odpowiedniego, bezpiecznego legowiska, w którym mogą przyjść na świat jej dzieci. Czując zbliżający się poród, przyszła matka spędza w nim coraz więcej czasu. A w dniu porodu już legowiska nie opuszcza.

Kotki, które są bardzo silnie związane emocjonalnie ze swoimi opiekunami i darzą ich wielkim zaufaniem, nierzadko przed porodem stają się bardziej przymilne wobec nich, niż były wcześniej. Może się nawet zdarzyć, iż niektóre z nich na swą porodówkę wybiorą łóżko swojego człowieka, ponieważ wydaje im się, iż jest to najbardziej bezpieczne miejsce w całym domu.

W ostatnim etapie ciąży gruczoły mleczne kotki znacznie się powiększają, by produkować dostateczną ilość pokarmu dla potomstwa, które wkrótce wyda na świat. Przed samym porodem może z nich wyciekać mleko.

Im bliżej rozwiązania, tym samica staje się coraz bardziej niespokojna. Zdarza się często, że traci apetyt, mimo że w okresie ciąży pochłaniała ogromne ilości pokarmu. Mimo że nie chce jeść, kotka może odczuwać silne pragnienie, dlatego powinniśmy pamiętać, by zawsze miała do swej dyspozycji miskę ze świeżą wodą.

Na kilka dni przed porodem można zauważyć opuszczenie się brzucha samicy – wcześniej wystawał bardziej na boki, teraz staje się jakby obwisły. Jest to wyraźny symptom tego, iż koci poród zbliża się wielkimi krokami. 

Jak przebiega poród u kotki

Shutterstock

Od pojawienia się pierwszych wyraźnych sygnałów tego, że zbliża się termin porodu u kota do jego początku, może minąć sporo czasu, nawet cały dzień.

Koniec ciąży i rozpoczęcie akcji porodowej sygnalizują:

  • nerwowe kręcenie się przyszłej matki w legowisku,
  • przyśpieszony oddech,
  • skurcze i rozwarcie szyjki macicy,
  • kotka intensywnie się wylizuje.

Skurcze macicy, początkowo bardzo słabe i rzadkie, stają się coraz silniejsze i częstsze. Samica może często zmieniać pozycje, co niewątpliwie świadczy o doznawanym bólu. Z tego powodu może nawet głośno płakać.

Pierwszy kociak powinien pojawić się do dwóch godzin po odejściu wód płodowych.

Najlepszą pozycją do narodzin jest takie ułożenie malucha, by jako pierwsza wychodziła jego główka - i statystycznie tak najczęściej bywa. Zdarza się jednak, iż kociak wychodzi z dróg rodnych tyłem, mając kończyny miedniczne wyprostowane lub podkulone pod siebie.

Gdy tylko kocię pojawi się na świecie, matka zaczyna dokładnie go wylizywać, i w trakcie tej czynności przegryza pępowinę. Kotka szczególnie intensywnie wylizuje pyszczek, brzuszek oraz okolice odbytu i genitaliów noworodka. Krótko po narodzinach swojego dziecka, samica wydala i zjada łożysko. Nie należy się tym przejmować, gdyż jest to całkowicie normalnym zachowaniem. Błony płodowe pękają zwykle w trakcie porodu, jeśli jednak tak się nie stanie, matka rozrywa pęcherz płodowy zębami.

Kolejne młode rodzą się w odstępie mniej więcej pół godzinnym, co wszakże nie jest regułą. Przerwy między narodzinami poszczególnych kociąt mogą być krótsze lub dłuższe, czasem nawet bardzo długie. Zdarza się, niezbyt często co prawda, iż rodząca kotka „robi sobie przerwę” trwającą pół dnia albo nawet dobę!

Przerwa w porodzie u kotki powinna wzbudzić naszą czujność, ponieważ może oznaczać problemy. Jeśli jednak nasza pupilka zachowuje się normalnie, nie sprawia wrażenia, jakby ją coś bolało i spokojnie karmi urodzone już potomstwo, nie musimy wpadać w panikę.

Ile kociąt może urodzić kotka?

Statystyczny miot u kotów liczy sobie od trzech do pięciu młodych. Oczywiście może być ich mniej lub więcej: jeden, osiem, dziesięć. A nawet kilkanaście, co już jest rzadkością.

Ciekawostką jest fakt, iż liczba młodych uwarunkowana jest genetycznie, czego potwierdzeniem może być to, iż niektóre rasy wykazują tendencję do rodzenia większej liczby potomstwa – na przykład koty syjamskie – inne mniejszej – na przykład koty perskie.

A ile kotów rodzi kotka za pierwszym razem? Nie ma reguły. Pierworódki równie dobrze mogą wydać na świat jedno kocię, jak i osiem.

Poród kotki - jakie problemy mogą wystąpić podczas porodu i jak jej pomóc?

Shutterstock

Każdy poród u kota wiąże się z pewnym ryzykiem.

Spośród możliwych komplikacji wymienić możemy:

  • zanik parcia,
  • ugrzęźnięcie płodu w drogach rodnych,
  • owinięcie pępowiny wokół szyi malucha,
  • zbyt wczesne oderwanie się łożyska lub niewydalenie go,
  • zbyt silne wyczerpanie kociej matki, która nie ma siły zająć się noworodkiem,
  • martwe płody lub śmierć kociąt chwilę po urodzeniu.

Na szczęście statystycznie nie są to często występujące problemy. Na wszelki jednak wypadek warto mieć pod ręką numer telefonu do lekarza weterynarii.

Kotki zazwyczaj doskonale dają sobie radę przy porodzie. Jeśli więc, nie pojawią się jakieś niespodziewane komplikacje, nie musimy interweniować. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy pozostawić naszą podopieczną samą sobie.

Wbrew temu, co się powszechnie uważa, w tej ważnej chwili kotki bardzo chętnie przyjmują towarzystwo człowieka, któremu ufają. Co więcej, bywa, że same go szukają. Wśród kotów wolno żyjących rodzących samicom również często towarzyszą inne kotki, zwykle z nią spokrewnione, które pełnią rolę akuszerek.

Sama nasza obecność może być więc dla kociej matki wsparciem. Bardziej kojąco działają jednak słowa otuchy, których jej nie powinniśmy szczędzić albo delikatne głaskanie po głowie lub nawet brzuchu. Jest to szczególnie ważne w przypadku kotek, które rodzą po raz pierwszy, nie mają więc doświadczenia i mogą odczuwać lęk.

Często wydaje nam się, że poród u kota to wyłącznie instynktowe zachowanie. Nie jest to jednak zgodne z prawdą. Owszem kocie matki mają wrodzoną wiedzę o tym, co mniej więcej muszą robić, ale bez praktyki popełniają wiele błędów.

Niedoświadczone kotki mogą nawet nie potrafić zająć się swymi nowo narodzonymi dziećmi. Jeśli nasza kotka, która rodzi pierwszy raz, nie chce zająć się swym potomstwem, powinniśmy delikatnie położyć ją na boku i podsunąć jej kocięta do sutków. Gdy zaczną ssać, wszystko powinno być już dobrze.

Do naszych obowiązków, jako opiekunów ciężarnej kotki, należy też oczywiście przygotowanie odpowiedniej porodówki. Może być to zwykły karton, a może też być kocie legowisko, kupione w sklepie zoologicznym. Ważne, by jego wielkości pozwalała na swobodne ułożenie się kotki na boku. Porodówkę umieszczamy w pomieszczeniu ciepłym – kocim noworodkom trzeba zapewnić odpowiednią temperaturę – i w którym matka i jej dzieci będą miały spokój.

Należy też zadbać o to, by w czasie ciąży i laktacji dostarczać kotce dobrego pożywienia zawierającego składniki odżywcze niezbędne kotu i jego kociętom.  

Czy zachowanie kotki zmienia się po porodzie?

Kotka po porodzie zmienia swoje zachowanie, ale wcale nie oznacza to, że stanie się agresywna wobec opiekunów, czego niektórzy młodzi hodowcy się obawiają.  Owszem kotka bywa bardziej nerwowa, co jednak jest zrozumiałe, ponieważ musi troszczyć się nie tylko o siebie, ale również o życie swojego potomstwa.

Niektórzy mniej doświadczeni kociarze myślą, iż kociąt nie należy dotykać. I są w błędzie. Jak najbardziej należy je dotykać, a nawet brać na ręce!

I to jak najczęściej! Ma to ogromne znaczenie dla ich właściwej socjalizacji, ponieważ od wczesnego dzieciństwa zapoznają się one z zapachem człowieka i z dotykiem jego ręki, dzięki czemu późnej są bardziej towarzyskie wobec ludzi. Czy kocia matka nie ma nic przeciwko? Nie, jeśli żywi wobec nas pełne zaufanie!

Konsultacja: Lekarz weterynarii Franek Paśko.