Aktualności :
Wamiz Logo

Reklama

Jakiej rasy są psy ratownicze? Jak wygląda ich szkolenie?

Bernardyn advice © Shutterstock

Psy, towarzysząc człowiekowi od tysięcy lat, od niemal samego początku były nie tylko wiernymi towarzyszami, ale też pomagały ludziom w przeróżnych czynnościach. U zarania tej międzygatunkowej przyjaźni, psy okazywały się niezrównane przede wszystkim jako pasterze (w niektórych regionach świata zresztą nadal są wykorzystywane w tym charakterze). Nieco później człowiek wyszkolił psy myśliwskie i gończe, które pomagały mu w polowaniach. W dzisiejszej rzeczywistości natomiast psie umiejętności wykorzystywane są m.in. w dziedzinie ratownictwa. Z jakimi sytuacjami mierzy się najczęściej pies ratownik? Jakiej jest rasy i jak się go szkoli?

Przez Katarzyna Lipska

Rodzaje psów ratowniczych

Według kynologicznej definicji pies ratownik to pies, który został odpowiednio wyszkolony w kierunku realizacji zadań z ratownictwa. Poza nabytymi w czasie szkolenia umiejętnościami pies ratownik powinien odznaczać się kilkoma podstawowymi cechami, takimi jak:

  •  całkowity brak symptomów agresji wobec człowieka,
  • odwaga,
  • inteligencja.

Niezwykle ważna jest też kwestia, która wydaje się zupełnie oczywista: postura i wielkość psa musi być odpowiednia względem stawianych przed nim zadań.

Jakiego rodzaju mogą być to zadania? Rzecz jasna, nie każdy pies ratownik będzie przygotowany do pracy we wszystkich dziedzinach ratownictwa – każda z nich jest bowiem inna i wymaga od psa konkretnych, wyćwiczonych umiejętności. Psy ratownicze można więc zasadniczo podzielić na dwie grupy - wodne i lądowe.

Pies ratownik wodny, jak sama nazwa wskazuje, pomaga ratownikom odnajdywać i ratować osoby, które znajdują się w wodzie. To jednak nie wszystko – sprawdza się bowiem także w takich trudnych zadaniach, jak np. holowanie sprzętu pływającego do brzegu czy dostarczenie liny do łódki. Bez jego pomocy byłoby to bardzo trudne.

Psy pracujące w ratownictwie lądowym można podzielić na kilka wyspecjalizowanych podgrup:

•    psy poszukiwawcze (terenowe) – ich najczęstszym zadaniem jest odnajdywanie osób zaginionych na rozległych terenach, takich jak łąki czy lasy;
•    psy gruzowe – pomagają w przeszukiwaniu budynków zawalonych w wyniku katastrof budowlanych, katastrof naturalnych czy po zamachach terrorystycznych;
•    psy lawinowe – współpracują z ratownikami górskimi podczas akcji poszukiwawczych osób zaginionych po zejściu lawiny (muszą to być psy ras o zwiększonej odporności na mróz i śnieg, jak bernardyny czy berneńskie psy pasterskie).

Co sprawia, że psy lepiej od ludzi radzą sobie z odnajdywaniem osób zaginionych lub przysypanych gruzem czy śniegiem? Przede wszystkim ich doskonały węch – przy jego pomocy pies jest w stanie zlokalizować żywą osobę niezależnie od pory dnia czy warunków atmosferycznych.

Co więcej, pies ratownik jest w stanie określić stężenie wykrytego zapachu, dzięki czemu – poruszając się od słabszego do mocniejszego stężenia – szybko dociera do jego źródła i wskazuje je przewodnikowi poprzez szczekanie lub podjęcie bringsela (krótkiego rzemyka przyczepionego do obroży w celu możliwości bezgłośnego przekazania informacji do przewodnika).

Jakiej rasy są psy ratownicze?

pies ratownik

Shutterstock Nowofunland w trakcie akcji ratowniczej

Z uwagi na specyficzne wymagania w danych warunkach pracy, w ratownictwie wykorzystuje się różne rasy psów – w zależności od konkretnej specjalizacji.

Do najpopularniejszych ras psów wykorzystywanych w konkretnych dziedzinach ratownictwa należą:

•    Owczarek niemiecki. Według statystyk najwięcej – bo ponad połowa – aktywnych dzisiaj w służbie psów ratowników to właśnie owczarki niemieckie. Poza ponadprzeciętną podatnością na szkolenie owczarki mają odpowiednią wielkość, by móc z powodzeniem służyć w ratownictwie. Sprawdzają się przede wszystkim w ratownictwie terenowym i gruzowym.
•    Nowofundland. Idealny pies ratownik wodny. Potężne, wytrzymałe nowofundlandy są w stanie przyciągnąć do brzegu nie tylko tonącego, ale też... dwutonową łódź. Natura doskonale wyposażyła je do tej pracy, łącząc ich palce błoną pławną, która znacznie ułatwia pływanie.
•    Bernardyn. Trudno wyobrazić sobie bez niego ratownictwo górskie. Bernardyny, ze swoim grubym, gęstym futrem i dużą masą ciała, są niezastąpione jako psy lawinowe – niestraszne im bowiem śniegi i mrozy, a dzięki swojej sile są w stanie wydobywać ludzi spod zwałów śniegu. Równie skuteczne okazują się w tej dziedzinie berneńskie psy pasterskie.
•    Border collie. Uważane za jedną z najinteligentniejszych ras psów border collie świetnie radzą sobie w ratownictwie poszukiwawczym i gruzowym. Ich umiejętności tropiące są naprawdę niezrównane – dużo szybciej od innych psów radzą sobie więc z odnajdywaniem zaginionych i ofiar katastrof.

Jak wygląda szkolenie psów ratowników?

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że pies ratownik nigdy nie pracuje sam – zawsze z przewodnikiem. Dlatego przygotowanie do pracy w takim zawodzie dotyczy zarówno psa, jak i jego opiekuna.

Pies ratownik wraz ze swoim przewodnikiem muszą oczywiście przejść odpowiednie szkolenie w specjalnym, licencjonowanym ośrodku szkoleniowym. By zostać przyjętym na takie szkolenie, pies musi najpierw przejść testy kwalifikacyjne, które zweryfikują jego wrodzone predyspozycje do tej niełatwej pracy. Ocenie podlega także postawa przewodnika.

Samo szkolenie jest trudne i wymaga sporego zaangażowania ze strony opiekuna psa. Kwestia talentu nie jest tu kluczowa – dużo bardziej liczą się konsekwencja, upór, samozaparcie i pracowitość. Szkolenie ratownicze wymaga wielu zmian w życiu codziennym – same zajęcia to bowiem nie wszystko. Średnio liczy się, że psu przygotowującemu się do pracy ratownika trzeba poświęcić około 20 godzin tygodniowo – na szkolenie, a także na długie spacery w przeróżnych warunkach terenowych, które będą rozwijać jego kondycję. Ile trwa pełne wyszkolenie psa ratownika? Około dwa lata ciężkiej pracy do uzyskania licencji, ale na tym oczywiście nie koniec. By pies był dyspozycyjny i wciąż w dobrej formie, konieczne są dożywotnie treningi.

Nie jest to łatwa sprawa. Tym bardziej podziwiamy psy ratownicze i ich przewodników!