Reklama

Ciekawostki o kotach – poznaj 10 niesamowitych faktów!

ciekawostki o kotach

.Koty kryją w sobie jeszcze wiele tajemnic, o których nie wiemy

© Shutterstock

Koty kryją w sobie mnóstwo tajemnic, spośród których wielu jeszcze prawdopodobnie nie znamy. Ciekawostki na temat kotów to istna kopalnia wiedzy. Oto dziesięć spośród nich – czy znaliście je wszystkie?

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

aktualizacja dnia 24.03.2021, 16:46

„Magiczne” kocie mruczenie, metody przetrwania rodem z afrykańskiej półpustyni, przynoszące szczęście czarne koty i ostateczny dowód na to, że kot nie potrzebuje węglowodanów… Czym jeszcze zadziwiają nas koty? Sprawdź!

 

Ciekawostki o kotach

Koty nie czują słodkiego smaku

Koty, podobnie jak niektóre inne zwierzęta mięsożerne, np. hieny cętkowane, utraciły zdolność odczuwania smaku słodkiego. Stało się tak dlatego, że receptory odróżniające słodycz zwyczajnie nie są kotu do niczego potrzebne. Koty nie potrzebują węglowodanów do pozyskiwania energii – czerpią ją z białka.

Posiadają za to, podobnie jak człowiek, zdolność odróżniania smaku umami oraz mają aż 7 rodzajów receptorów do odczuwania smaku gorzkiego. Tak dokładne badanie smaków gorzkich potrzebne jest m.in. do rozróżniania substancji toksycznych, występujących u niektórych zwierząt bezkręgowych, płazów czy gadów.

Kocie mruczenie naprawdę ma właściwości lecznicze 

Kocie mruczenie ma na nas kojący wpływ ©Shutterstock

Kocie mruczenie generuje wibracje o częstotliwości między 20 Hz a 150 Hz. Uważa się, że wibracje te przyspieszają proces zrastania się i leczenia tkanki kostnej, uszkodzonej np. w wyniku złamania, a także mięśni.

Według doktora Gary’ego Weitzmana kości reagują na częstotliwość mieszczącą się w zakresie 25–50 Hz, a z kolei częstotliwości do 100 Hz wpływają pozytywnie na regenerację tkanek miękkich. W ten sposób kot przyspiesza procesy regeneracji tkanek, leczenia złamań i ran – u siebie samego, a być może także u opiekuna, z którym spędza dużo czasu.

Koty pocą się łapami

Jedyne gruczoły potowe, które posiada kot, znajdują się na poduszeczkach jego łap. Pocenie się przez łapki najprościej zauważyć w sytuacjach stresowych dla kota, np. gdy zostawi wilgotne ślady na stole u lekarza weterynarii. Nieliczne gruczoły potowe, i to w szczątkowej formie, można znaleźć również w okolicach warg i podbródka.

Tak więc koty praktycznie się nie pocą. Gdy muszą się schłodzić, wylizują futerko – parująca wilgoć ochładza organizm, odprowadzając nadmiar ciepła.

Uszy jak radary

Kot może obrócić każde ucho niezależnie od drugiego o 180°©Shutterstock

Kolejna kocia ciekawostka dotyczy uszu. Kot może obrócić każde ucho niezależnie od drugiego o 180°, co zapewniają mu aż 32 mięśnie poruszające każdym uchem. Dla porównania ucho człowieka „zaopatrzone” jest zaledwie w 3 mięśnie rozwieracza. Kocie uszy to prawdziwe „anteny” zbierające i wzmacniające dźwięki, dzięki czemu słuch kota jest dalece lepszy od ludzkiego.

Te „obrotowe” uszy umożliwiają kotu precyzyjne wyłapywanie i lokalizowanie źródła dźwięku. Zauważ, że nawet drzemiący kot obraca małżowinami, analizując dźwięki w półśnie. Dlatego może natychmiast przejść w tryb czujności i przybiec do kuchni na dźwięk otwieranej puszki z karmą…

Koty mogą zaspokoić pragnienie słoną wodą

Przy braku innego źródła płynów, kot jest w stanie napić się słonej wody (np. morskiej) i zaspokoić nią pragnienie, w przeciwieństwie do człowieka. Kocie nerki potrafią odfiltrować sól, dzięki czemu wypity płyn nawodni organizm.

Należy jednak pamiętać, że dla kota takie działanie to ostateczność. Spożywana regularnie sól jest dla zwierzęcia szkodliwa, dlatego nie należy podawać kotom nigdy „ludzkiego” jedzenia, jak resztki ze stołu czy wędliny. Należy również trzymać poza kocim zasięgiem lampy solne, które część kotów liże.

Koci identyfikator – odcisk nosa

Tak jak linie papilarne każdego człowieka są niepowtarzalne, tak samo unikalną cechą każdego kota jest jego odcisk nosa. Nie znajdziesz dwóch kotów z identycznym nosem. U niektórych dzikich kotów dodatkowo takim „dowodem osobistym” jest układ pręg (u tygrysów) czy cętek (np. u lampartów) na futrze. Każdy wzór jest niepowtarzalny.

Kot naprawdę może być detektywem!

W latach 60. ambasador Holandii w Moskwie, Henry Helb, zauważył, że jego dwa koty syjamskie stroszą futro na grzbiecie i drapią w jedną ze ścian w ambasadzie. Helb pomyślał, że zwierzęta musiały usłyszeć coś, czego on usłyszeć nie był w stanie. I rzeczywiście – po dokładnym zbadaniu podejrzanej ściany znalazł 30 malutkich mikrofonów ukrytych za deskami.

Helb i jego pracownicy, zamiast od razu zgłosić akt szpiegostwa, postanowili wykorzystać podsłuch. Zaczęli głośno narzekać – tuż przy mikrofonach – na wszystko, co wymagało naprawy w ambasadzie, a także na paczki, które utknęły na cle. Podsłuchiwacze zajmowali się skrupulatnie ich skargami… a poza Helbem, jego pracownikami i oczywiście kotami, nikt niczego się nie domyślił.

Koty lewo- i prawołapne

Okazuje się, że koty mogą być lewo- lub prawołapne ©Shutterstock

Tę kocią ciakawostkę potwierdziły badania. Naukowcy dowiedli, że koty mogą być lewo- lub prawołapne, czyli posługiwać się sprawniej i chętniej jedną z przednich łap. „Dominująca” łapa to ta, którą kot częściej wysuwa, sięgając po zabawkę czy jedzenie.

Co ciekawe, większość kocich samic jest „prawołapna”, natomiast już u przeważającego odsetka kocurów dominującą łapą jest łapa lewa. Są również osobniki, u których żadna preferencja nie jest zaznaczona – to odpowiedniki osób absolutnie oburęcznych.

Kot może mieć alergię na… człowieka!

A dokładniej na wszystkie te drobne cząsteczki, które są związane z naszą bytnością. Zazwyczaj myślimy, że to tylko my możemy mieć alergię na kota, a tymczasem dowiedziono, że 1 na 200 kotów może cierpieć na astmę spowodowaną częstym kontaktem z dymem papierosowym, kurzem, łupieżem ludzkim, a także pyłkami roślin.

Brytyjskie statki i okręty miały czarnego kota okrętowego – obowiązkowo!

Koty okrętowe pełniły przez wieki bardzo ważną funkcję tępicieli gryzoni na statkach, chroniąc przed szkodnikami zapasy czy przewożone towary. Jednostki brytyjskie jednak, poza funkcją użytkową, traktowały swoje koty jak maskotki. Maskotką okrętu obowiązkowo był kot czarny, a jego imię było wpisywane do księgi pokładowej.

Korporacja ubezpieczeniowa Lloyd’s of London, założona w 1688 r., zawierała w kontraktach klauzulę o obowiązku posiadania na statku pewnej liczby kotów, w tym co najmniej jednego czarnego. W przeciwnym razie odmawiano ubezpieczenia statku. Liczba kotów musiała odpowiadać proporcjonalnie ilości prowiantu i rozmiarom jednostki.

Zwyczaj trzymania kotów okrętowych-maskotek na statkach brytyjskich przetrwał aż do XX w. Liczne koty pływały z marynarzami na okrętach wojennych w czasie II wojny światowej, a część spośród tych kotów została nawet odznaczona!