Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Gruby kot – jak poradzić sobie z nadwagą u kota?

otyłość u kota advice
© Shutterstock

Nadwaga i otyłość to coraz częstsze problemy dotykające ludzi, zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych – ale nie tylko. Na tę chorobę cywilizacyjną cierpią również zwierzęta, w tym koty. Poznajmy możliwe przyczyny nadwagi u kota oraz bezpieczne sposoby na przywrócenie mruczka do właściwej formy.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Z czego wynika otyłość u kotów?

nadwaga u kotaShutterstock

Nadwaga lub jej bardziej zaawansowane stadium – otyłość u kota to najczęściej efekt mało aktywnego trybu życia zwierzęcia oraz błędów dietetycznych. Zarówno pierwsza, jak i druga kwestia to efekt zaniedbań ze strony opiekunów. W naturalnym środowisku koty dzikie zużywały dużo energii na polowanie. Ich dieta oparta była głównie na mięsie – składniki odżywcze pochodzące z roślin pozyskiwały głównie z treści pokarmowej swoich ofiar.

Układ trawienny kota domowego nie różni się niczym od układu pokarmowego jego dzikiego przodka – żbika afrykańskiego. Podobnie też jak i on, kot ma skłonność do częstego spożywania małych porcji pokarmu (jako łowca gryzoni kot musiał polować wiele razy w ciągu dnia) oraz przesypiania dużej części dnia (co regeneruje siły potrzebne do kolejnych łowów, ale także innej aktywności, takiej jak patrolowanie terytorium itp.). W warunkach domowych to opiekun musi zapewnić kotu „rekompensatę” tego, co utracił, wstępując na salony i kanapy – musi więc zadbać o właściwe, mięsne posiłki swego pupila oraz o odpowiednią dawkę ruchu, która utrzyma kota w formie  (więcej o prawidłowym karmieniu kota przeczytasz tutaj).

Jak rozpoznać nadwagę u kota?

Nawet do 40% kotów domowych może cierpieć na nadwagę, z czego 5% to koty otyłe – czyli chore i potrzebujące pomocy. Oczywiście nadwagi u kota nie można stwierdzić po prostu ważąc zwierzę. Koty mogą mieć różną wielkość, budowę ciała, grubość kośćca, masę mięśniową, przez co optymalna waga może być inna dla poszczególnych osobników. Kryterium, po którym rozpoznajemy, czy kot cierpi na nadwagę lub otyłość, jest ilość tkanki tłuszczowej. Przekłada się ona na ogólny wygląd sylwetki kota.

Możemy ocenić, czy dany kot ma zdrową sylwetkę, czy też może cierpi już na nadwagę, przypisując go do jednej z pięciu kategorii:

  1. Kot bardzo szczupły/chudy – wyraźnie widoczny jest zarys żeber, kręgów piersiowych i lędźwiowych kręgosłupa, talerzy biodrowych. Kości wyraźnie wystają ponad powierzchnię mięśni, brzuch jest podkasany. Patrząc na sylwetkę kota z góry, widzimy w okolicach brzucha wklęśnięcia wchodzące głębiej niż linia klatki piersiowej.
  2. Kot szczupły – zarys kości jest widoczny, ale nie wystają one ponad powierzchnię mięśni. Brzuch oglądany z góry nadal jest wklęśnięty, ale mniej podkasany.
  3. Kot o optymalnej sylwetce – zarys kości jest niewidoczny, ale żebra są łatwo wyczuwalne pod palcami. Oglądając sylwetkę kota z góry, widzimy, że odcinek klatki piersiowej oraz jamy brzusznej mają taką samą szerokość; tułów kota przypomina kształtem klepsydrę.
  4. Kot z nadwagą – żebra są trudno wyczuwalne. Patrząc na sylwetkę z boku, widzimy, że dolny zarys brzucha znajduje się na tym samym bądź niższym poziomie niż zarys klatki piersiowej. Odcinek jamy brzusznej jest szerszy niż odcinek klatki piersiowej.
  5. Kot otyły – żebra są zupełnie niewyczuwalne, odcinek jamy brzusznej jest znacznie szerszy niż odcinek klatki piersiowej. Dolny zarys linii brzucha znajduje się bardzo nisko – optycznie skraca kończyny.

Skąd bierze się nadwaga u kota?

Gruby kot z miskąShutterstock

Do głównych przyczyn rozwoju nadwagi i otyłości u kota należy niewłaściwa dieta. I wbrew powszechnej opinii nie chodzi tu o nadmiar tłuszczu, lecz o nadmiar węglowodanów w kocim jadłospisie. Kot nie wykorzystuje węglowodanów jako źródła energii – jeśli więc w pokarmie jest ich za dużo, przekształcają się one w tłuszcz i odkładają.

Koci metabolizm ukierunkowany jest na trawienie białka i tłuszczy pochodzenia zwierzęcego, a nie na przetwarzanie węglowodanów. Tymczasem w składzie wielu karm komercyjnych węglowodany zdecydowanie dominują – i to niezależnie, czy jest to karma dla kotów wykastrowanych, karma „light” czy inna. Zawsze musimy dokładnie analizować skład kupowanej karmy.

Jeśli już mowa o kastracji kota – jest ona często wymieniana jako jedna z przyczyn rozwoju nadwagi. Zabieg zmienia oczywiście gospodarkę hormonalną i może mieć pewien wpływ na metabolizm, ale nie jest przyczyną nadwagi – to mit. W jaki sposób powstał? Po pierwsze, zabieg kastracji zbiega się u kotów często z okresem kończącym beztroskie dzieciństwo. Kocięta są niezwykle aktywne, ale z czasem ta aktywność spada.

Niektóre wykastrowane koty faktycznie obniżają nieco poziom swojej aktywności, zwłaszcza jeśli siedzą znudzone w czterech ścianach, pozbawione urozmaiconych bodźców. Rolą opiekuna jest dostarczenie pupilowi tych bodźców – poświęcanie czasu na zabawę, a także urozmaicenie domowego terytorium.

Można to zrobić w prosty sposób, np. montując na ścianach półki do wspinania się i obserwacji, stawiając wysokie drapaki, tworząc kocie kryjówki (gotowe budki i tunele lub samodzielnie zrobione kryjówki, np. z kartonów), udostępniając kotu zabawki rozwijające zręczność i inteligencję (a jednocześnie spowalniające jedzenie – wiele z nich wymaga od kota wysiłku przy wydobywaniu pokarmu poprzez otwory czy z labiryntu).

Wreszcie, kot po kastracji może tyć przez… wspomnianą karmę „light”. Często produkty te faktycznie mają obniżoną zawartość tłuszczu, ale jeśli tłuszcz rekompensowany jest węglowodanami, a nie mięsem – kotu to nie pomoże. W naturalnych warunkach węglowodany stanowią jedynie 2–3% diety kota.

Karmiony pożywieniem zawierającym dużo węglowodanów koci organizm nie dostarcza swoim komórkom odpowiednich substancji odżywczych we właściwej ilości. Ciągła podaż cukrów prowadzi w końcu do paradoksu – kot je coraz więcej, ponieważ coraz częściej odczuwa głód – a więc często jest głodny, ale równocześnie tyje.

Brak ruchu i nuda to kolejne przyczyny otyłości. Warto dodać, że znudzony kot, mający stały dostęp do karmy, będzie podjadał dla „zabicia czasu”.

Na tendencję do nadwagi wpływa także wiek kota – u kocich seniorów metabolizm zwalnia, starszy kot ma także mniej chęci do zabawy. Wszelkiego rodzaju schorzenia układu ruchu, np. zwyrodnienie stawów, również sprzyjają otyłości.

Czy otyłość u kota jest niebezpieczna?

Otyłe koty są zwierzętami chorymi i potrzebna im jest natychmiastowa pomoc. Nadwaga i otyłość u kota prowadzą do wielu groźnych schorzeń. Należą do nich przede wszystkim:

  • cukrzyca u kota,
  • choroby serca i układu krążenia,
  • niewydolność nerek,
  • stłuszczenie wątroby, niewydolność wątroby,
  • schorzenia układu ruchu, zwłaszcza zwyrodnienie stawów, a także dyskopatia kręgosłupa.

Otyłe koty znajdują się ponadto w grupie podwyższonego ryzyka jeśli chodzi o zapadalność na choroby nowotworowe. Częściej doznają kontuzji (np. podczas zeskoków), jak również zakażeń w obrębie układu moczowo-płciowego. Tkanka tłuszczowa utrudnia ponadto przeprowadzanie wszelkich zabiegów chirurgicznych.

Otyłość i towarzyszące jej choroby wpływają na skrócenie życia kota oraz znaczne obniżenie jego jakości. Otyły kot nie tylko cierpi na choroby bezpośrednio związane z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Cały jego układ odpornościowy jest mniej wydolny niż u zdrowego zwierzęcia, przez co gruby kot częściej może zapadać na choroby zakaźne.

Jak poradzić sobie z nadwagą u kota?

zabawa z kotemShutterstock

Po pierwsze – kocie odchudzanie nie może polegać na głodówkach. Już po kilku dniach organizm zaczyna trawić swoje własne tkanki, upośledzone zostają funkcje wątroby, może dojść m.in. do stłuszczenia tego organu. Leczenie nadwagi i otyłości u kota to proces stopniowy, który może potrwać kilka miesięcy. Jeśli kot cierpi na lekką nadwagę, skorygowanie zwyczajów żywieniowych oraz zapewnienie kotu odpowiedniej porcji ruchu może wystarczyć.

Wyprowadzanie kota z otyłości warto jednak prowadzić pod kierunkiem lekarza weterynarii, najlepiej specjalizującego się w dietetyce, bądź dietetyka zwierząt. Pamiętajmy, że kilogram zbędnej wagi u kota odpowiada kilkunastu kilogramom u człowieka z nadwagą. A kilkunastu kilogramów nie zrzucimy w kilka dni.

Optymalne tempo to utrata przez kota 1–2% masy ciała w ciągu tygodnia, nie więcej.

Aby pomóc grubemu kotu odzyskać „zdrową figurę”, przyjrzyjmy się jego zapotrzebowaniu na składniki odżywcze. Pełnowartościowy posiłek dla kota powinien być wysokomięsny – możemy wybierać tu np. pomiędzy mięsnymi karmami w puszkach czy dietą BARF. Nie bójmy się tłuszczu (oczywiście zwierzęcego) – organizm kota jest przystosowany do jego przetwarzania na energię, w przeciwieństwie do węglowodanów, które należy wykluczyć z kociej diety. Podaż tłuszczu u kota otyłego powinna mieścić się w dolnych granicach normy.

Konieczne jest także zrezygnowanie z dokarmiania kota między posiłkami – zarówno smaczkami, których skład też jest oparty w dużej mierze na węglowodanach, jak i wszelkimi „produktami ze stołu”, takimi jak kawałki sera czy wędliny (takie praktyki nie powinny mieć zresztą miejsca w ogóle). Dopuszczalne są jedynie smakołyki całkowicie mięsne czy rybne, podawane w rozsądnej ilości.

Czy kot powinien mieć stały dostęp do pokarmu, czy może wydzielić mu 3 posiłki dziennie? Istnieją zwolennicy zarówno pierwszego, jak i drugiego podejścia. Pamiętajmy, że kot w naturze poluje na małe zwierzęta, takie jak np. myszy. Aby zaspokoić swoje dzienne zapotrzebowanie na składniki odżywcze, udaje się na łowy nawet kilkanaście razy w ciągu dnia.

Dla kota naturalnym sposobem karmienia jest więc podawanie wielu małych posiłków. Ponieważ dla pracujących opiekunów jest to trudne, rozwiązują to często, pozostawiając kotu wolny dostęp do miski pełnej suchej karmy. Kot mający stały dostęp do pełnej miski ma oczywiście tendencję do przejadania się. Aby odchudzić kota, mamy więc dwa wyjścia – jeśli jesteśmy w stanie podawać kotu np. 6 niedużych porcji karmy mokrej w ciągu dnia, możemy spróbować karmić zwierzę w sposób zbliżony do naturalnego.

Jak pisze Mark E. Peterson, specjalista z dziedziny żywienia kotów, taki sposób karmienia wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, przyspiesza metabolizm i wspiera proces odchudzania u kota (źródło: Peterson M.E., „Slimming Your Cat: What Works, What Doesn’t”):

Jeśli nie jesteśmy w stanie podawać kotu wielu małych posiłków w ciągu dnia, możemy zacząć powoli przestawiać go na stałe pory karmienia – np. 3 razy dziennie. Taka liczba posiłków zalecana jest często np. przy diecie BARF. Liczbę posiłków ograniczamy stopniowo. Pamiętajmy też, że istnieją koty, które będą wówczas próbowały najadać się „na zapas” w porze karmienia. Należy być w tym wypadku konsekwentnym i nie ulegać „żebraniu”.

Niezbędnym elementem jest także zapewnienie kotu codziennej porcji ruchu. Dzięki temu wspomożemy proces utraty odłożonej tkanki tłuszczowej, zapewniając jednocześnie utrzymanie masy mięśniowej na właściwym poziomie. Dobrym rozwiązaniem jest zapewnienie kotu dostępu do zabezpieczonego ogrodu, woliery czy wyprowadzanie go na spacer w szelkach. Jeśli nie mamy takiej możliwości, należy zapewnić pupilowi różne formy zabawy, zaspokajające jego instynkt łowiecki i potrzebę eksplorowania.