Reklama

Karakal – lekkoatleta ze stepów

Karakal – lekkoatleta ze stepów

Miękkie, piaskowe lub rudawe futerko, uszy zwieńczone imponującymi pędzelkami, czarny „makijaż” podkreślający spojrzenie i dość łagodny charakter. Oto karakal – „stepowy ryś”, jak niektórzy go nazywają. Czy jednak ten dziki kot powinien mieszkać w domu z człowiekiem? Sprawdźmy, jak wygląda jego życie w naturze, a jak – z ludzkimi opiekunami.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 12.05.2021, 10:15

Karakal stepowy (Caracal caracal) to średniej wielkości kot zamieszkujący tereny trawiaste i półpustynie Afryki oraz zachodniej i środkowej Azji. Niegdyś uważano, że jest blisko spokrewniony z rysiem – głównie za sprawą charakterystycznych kępek włosów zdobiących jego uszy.

Badania genetyczne dowiodły jednak, że bliżej mu do serwala niż do rysia. Od dawna był oswajany, a dziś ponownie mieszka z człowiekiem w domu. Potrzebuje jednak szczególnych warunków i opieki.

Karakal - „czarne ucho” wśród traw

Karakale dostosowały się do życia w różnych typach środowisk, z wyjątkiem pustyń i lasów deszczowych. Spotkać je można na półpustyniach, stepach, sawannach, terenach porośniętymi krzaczastymi zaroślami. Jest to kot elegancki, smukły, długonogi, o atletycznym wyglądzie, co zresztą ma przełożenie na jego sprawność.

Wygląd karakala

Długość tułowia wraz z głową wynosi u karakala 61–108 cm, a dość krótkiego ogona – 18–34 cm. Samce mogą ważyć od 7,2 do 26 kg, samice – od 6,2 do 15,9 kg. Umaszczenie tego kota jest jednolite, z wyjątkiem nielicznych cętek po wewnętrznej stronie ud, ale tylko u niektórych osobników. Barwa futra może być różna – od piaskowobrązowego przez płowy aż po ceglastą czerwień lub brąz. Brzuch, wewnętrzna strona nóg i podbródek są jaśniejsze.

Uszy to najbardziej rozpoznawalna cecha karakala – duże, czarne, zwieńczone pędzelkami bardziej okazałymi niż te u rysia. To uszom zresztą kot zawdzięcza swoją nazwę, nadaną mu przez ludy turkmeńskie.

„Qara qulaq” oznacza dosłownie „czarne ucho”. Podobnie – „karakulak” – nazwa drapieżnika brzmi w języku tureckim, i to na jej podstawie stworzono nazwę zoologiczną karakala, a następnie różne jej wersje językowe.

©Shutterstock

Kolejnym znakiem rozpoznawczym karakala są czarne znaczenia na pyszczku – cieniowanie w okolicach oczu i poduszek z wibrysami, aż do górnej wargi i czarnego lusterka nosa. Policzki również są cieniowane, ale subtelniej. Oczy karakala „obrysowane” są na czarno; czarne są także wewnętrzne kąciki oczu, pionowe kreski nad oczami oraz cieniowanie biegnące centralnie, przez czoło ku głowie.

Karakal jest niezwykle sprawnym drapieżnikiem. To najszybszy spośród małych kotów. Ma znakomite przyspieszenie, jest również niesamowitym skoczkiem. Potrafi wyskoczyć na 2 metry wzwyż, a z rozbiegu skoczyć w dal 4,5 m.

Karakal - tryb życia

Koty te polują najczęściej na ssaki, takie jak zające, góralki, gryzonie, małe i średnie antylopy, a ponadto na ptaki, okazjonalnie na różnego rodzaju gady, płazy oraz ryby.

Karakal to drapieżnik nocno-krepuskularny (poluje głównie nocą oraz o świcie i zmierzchu). Jeśli jednak jest taka konieczność, potrafi dostosować się do zastanych warunków (np. trybu życia zwierząt, na które musi polować) i przestawić się na łowy za dnia. Karakale dysponują zwykle bardzo dużymi terytoriami, zwłaszcza na obszarach, gdzie trudniej o pokarm.

Ciąża samicy karakala trwa od 68 do 81 dni. W miocie rodzi się najczęściej dwoje lub troje kociąt, które pozostają z matką do ukończenia 10–11 miesięcy. Nie znamy długości życia karakala w naturze; w ogrodach zoologicznych dożywa 19 lat.

©Shutterstock

„Karakal domowy” – marzenie od wieków

Karakal to kot, który od czasów starożytnych był oswajany. Jeśli wychowuje się z człowiekiem od małego, jest łagodny i ufny, przywiązuje się do opiekuna bardzo silnie. Odkryli to już starożytni Egipcjanie.

W późniejszych wiekach koty te oswajały ludy stepowe Azji Środkowej, a następnie Chińczycy – od czasów cesarza Kubilaja (wnuka Czyngis-chana). Wykorzystywali te koty do polowań, niczym psy myśliwskie. Największe menażerie karakali mieli jednak indyjscy władcy z dynastii Wielkich Mogołów.

"Karakala sprzedam"

Dzisiaj karakale ponownie trafiają do ludzkich domów – tym razem nie jako koty myśliwskie, lecz zwierzęta domowe. Podobnie jak w przypadku serwala, trzymanie w domu karakala bez specjalnie wydawanego zezwolenia jest legalne.

Kot powinien pochodzić ze specjalistycznej hodowli, spełniającej warunki dotyczące przetrzymywania zwierząt określone w załączniku do Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Nr 99, poz. 916).

Z pewnością jednak karakal nie jest kotem dla każdego. Jest on co prawda łagodniejszy niż serwal, łatwo przystosowuje się do nowych warunków. Jeśli miał pozytywny kontakt z człowiekiem od maleńkości i był dobrze zsocjalizowany, szybko nabierze zaufania do nowych opiekunów i nie będzie sprawiał problemów behawioralnych – pod warunkiem, że trafi do domu, który dobrze zna jego potrzeby i potrafi im sprostać!

Na karakala nie powinny decydować się osoby nieposiadające doświadczenia chociażby w opiece nad kotami domowymi. Opiekunowie, których koty przejawiały problemy behawioralne będące rezultatem błędów wychowawczych, również nie powinni kupować zwierzęcia, które jest większą, silniejszą, bardziej dziką wersją domowego mruczka.

Zakupu karakala nie poleca się także rodzinom z małymi dziećmi (w wieku poniżej 5 lat, lub z każdym innym dzieckiem, które nie jest jeszcze nauczone właściwego obchodzenia się ze zwierzęciem).

Jeśli nie posiadasz domu z ogrodem, w obrębie którego mogłaby się znaleźć woliera dla karakala, również zrezygnuj z zakupu dzikiego kota. Karakal musi mieć dużo przestrzeni do skakania, biegania, zabawy. Absolutnie minimalna powierzchnia takiej woliery dla jednego karakala to 15 m2, a wysokość – 2,5 m. 

Pamiętaj też, że utrzymanie karakala to koszt wyższy niż utrzymanie kota domowego. Musisz również znaleźć lekarza weterynarii, który będzie przyjmował egzotycznego pacjenta.

Karakal - hodowla

Jak wybrać karakala?

Wyłącznie z legalnej, renomowanej hodowli, która wychowuje kocięta od małego, karmiąc je butelką, socjalizując od pierwszych dni. Hodowle, w których koty przebywają wyłącznie w zewnętrznych wolierach nie są odpowiednie, ponieważ pochodzący z takiego miejsca karakal nie będzie wystarczająco zsocjalizowany.

Najlepiej kupić kociaka w wieku do 6 miesięcy (oczywiście również nie może to być kocię zbyt młode). Jeśli osobnik nie będzie przeznaczony do celów hodowlanych, najlepiej wybrać kota już wykastrowanego. Zarówno dojrzałe samce, jak i samice znaczą teren! Optymalny wiek do kastracji kota to 3–5 miesięcy. Jeśli zabieg zostanie wykonany po osiągnięciu dojrzałości płciowej, problem znaczenia terenu przez kota może nie zniknąć.

Karakal powinien być wydany przez hodowcę ze wszystkimi niezbędnymi dokumentami: książeczką zdrowia z wpisanymi szczepieniami, dokumentem pochodzenia zgodnym z CITES. Zwierzęta są też zwykle zaczipowane.

Z dokumentami od hodowcy udaj się do urzędu miasta/gminy bądź starostwa odpowiedniego do miejsca zamieszkania. Musisz tam zarejestrować karakala.

©Shutterstock

Jak opiekować się karakalem?

Przede wszystkim – spraw, żeby kot nabrał do Ciebie zaufania. Nie wolno go karać, krzyczeć na niego. Okaż cierpliwość, pozwól zaznajomić się z otoczeniem. Jest to kot z natury otwarty i ciekawy – będzie chciał zaprzyjaźnić się ze wszystkimi domownikami, włącznie z psami czy kotami. Pamiętaj w tym wypadku o właściwej socjalizacji z rezydentami!

Karakale są niezwykle inteligentne, energiczne - to koty, które uwielbiają zabawę. Opiekun musi regularnie spędzać ze swoim kotem czas, bawić się w polowanie (karakale lubią wędki oraz zabawki do rzucania), dawać wyzwanie jego intelektowi i zwinności. Karakala można nauczyć chodzenia na smyczy (w odpowiednio dobranych rozmiarem szelkach - tu przeczytasz, jak wybrać szelki i smycz dla kota).

Jak już wspomniałam, karakal powinien mieć wolierę, w której mógłby spędzać czas na zabawie, wspinaczce czy odpoczynku w warunkach bardziej zbliżonych do naturalnych. Oczko wodne mile widziane! A czemu woliera? Trudno zabezpieczyć ogród tak, aby karakal się z niego nie wydostał. Przypominam, że to znakomity skoczek! 

Dom powinien być bezpieczny dla karakala. Zabezpiecz kable, które mogłyby skusić zwłaszcza młodego osobnika spragnionego gryzienia i żucia. Nie pozostawiaj w zasięgu kota wiszących luzem sznureczków, trujących roślin doniczkowych, ostrych przedmiotów, niezabezpieczonych otwartych okien. I pamiętaj, że karakal doskoczy do znacznie wyżej położonych miejsc niż domowy kot.

Dieta karakala

Posiłek karakala musi być mięsny i powinien stanowić około 3–5% masy ciała kota (przeciętnie jest to ok. 500 g/dobę). Hodowca podpowie Ci, czym karmi swoje koty. Zapewne będzie to dieta stanowiąca połączenie whole prey (czyli sposobu żywienia opartego na karmówkach takich jak całe tuszki ptaków czy gryzoni) oraz karmienia surowym mięsem. 

Na rynku dostępne są takie karmówki do whole prey jak jednodniowe kurczęta, przepiórki, perliczki, szczurze i mysie oseski, a także niektóre gatunki ryb (niezawierające tiaminazy). Zwierzęta, które wchodzą w skład karmówek, uśmiercane są w humanitarny sposób. Wybieraj wyłącznie karmówki pochodzące ze sprawdzonego źródła, przebadane weterynaryjnie!

Warto uzupełniać dietę karakala o takie składniki jak żółtka jaj, mrożony kryl oraz suplementy: algi morskie, drożdże piwowarskie, olej rybny dla kotów, zielone małże nowozelandzkie. Z pewnością wiedza na temat zasad diety BARF bardzo tu pomoże. Pamiętaj, że w naturze kot ten ma szeroki repertuar potencjalnych ofiar, tak więc i w domu jego dieta musi być urozmaicona! Nie może opierać się na jednym czy dwóch rodzajach mięsa.

Karakal nie powinien mieć stałego dostępu do pokarmu. Karm go raz do dwóch razy dziennie, a niezjedzone resztki usuwaj od razu po zakończeniu posiłku. Hodowcy zalecają nietrzymanie się konkretnej godziny podawania posiłku. Raz na około dwa tygodnie kot powinien „przepościć” jeden dzień. 

Opiekunowie karakali opisują swoje koty jako połączenie charakteru psa z kocią gracją. Pamiętaj jednak, że to dziki kot – nie próbuj karmić go niskiej jakości pożywieniem czy jakąkolwiek suchą karmą, nie zamykaj w małym mieszkaniu. Decydując się na takie zwierzę, musisz mieć dla niego czas i warunki.