Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Jak wychować kota? Zacznij od małego!

mały kotek na rękach advice
© Shutterstock

Podobnie jak u ludzi, tak i w świecie zwierząt młody umysł jest chłonny, najszybciej przyswaja nowe rzeczy i uczy się nowych zachowań. Dlatego jeśli zaczynasz wychowywanie kota w domu, najłatwiej wpoić nowe zachowania kociętom. Przedstawione poniżej metody wychowawcze odnoszą się jednak i do wychowywania kotów dorosłych.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Od czego zacząć wychowanie kota?

kotek lezy na chłopcu
©Shutterstock

Jeśli adoptujesz kociaka ze schroniska czy domu tymczasowego, a także gdy kupujesz kotka z hodowli, powinien być to kotek, który skończył 12 tygodni. Jednocześnie najlepiej by było, gdyby maluch miał pozytywny kontakt z człowiekiem jak najwcześniej. Od około 4. tygodnia życia kociak poznaje świat bardzo intensywnie.

Wówczas to jego zmysły wzroku i słuchu wyostrzają się, kotek zaczyna się bawić, nawiązywać kontakt z rodzeństwem. Jeśli nabędzie pozytywnych doświadczeń związanych z jakimś bodźcem, osobą, zwierzęciem, w ciągu kolejnych tygodni nie będzie odczuwał przed tym bodźcem strachu, a pozytywne skojarzenia utrwalą się.

Doświadczenia zebrane od 4. do 12. tygodnia życia kotka zadecydują w dużej mierze o jego stosunku do rozmaitych sytuacji w życiu dorosłym, o jego charakterze, śmiałości lub płochliwości, ciekawości świata, zdolnościach poznawczych.

Regularny kontakt z kociętami pozwala zredukować ich naturalny strach przed nowymi bodźcami. Od 5.–6. tygodnia życia warto zadbać o kontakt kotka z większą liczbą osób niż sami opiekunowie. Około 5 różnych osób wystarcza, aby dorastający kot stał się mniej płochliwy oraz bardziej chętny do kontaktu z ludźmi w ogóle. Jednocześnie należy pamiętać, że taki kot nie może być kotem wychodzącym (puszczanym samopas). Zmniejszenie jego strachu przed człowiekiem redukuje jego zdolności obronne, a ufność w przypadku kontaktu z nieznanymi ludźmi może się okazać zgubna.
 
Oczywiście trzeba zwrócić uwagę, że na charakter kotka wpływają też czynniki genetyczne i inne, indywidualne predyspozycje, ale prawidłowe wychowanie w okresie socjalizacji zwiększa szansę, że kotek będzie towarzyski, przyjaźnie nastawiony do człowieka, mniej płochliwy i ciekawy świata, a co za tym idzie – chętny do nauki.
 
Jeśli do Twojego domu trafi tak wychowany mały kotek, jest to sytuacja idealna. Pozostaje Ci kontynuować jego pozytywny proces wychowawczy, prezentując mu różne bodźce i czynności jako pozytywne – od czesania przez obcinanie pazurków po przebywanie w transporterze czy w szelkach spacerowych. Jeśli kotek został zbyt wcześnie oddzielony od matki i rodzeństwa bądź nie miał w swym życiu (pozytywnych) doświadczeń z człowiekiem, jego wychowanie na początku może być trudniejsze i wymagać więcej czasu oraz cierpliwości.
 
W przypadku każdego kota nauka najlepiej wychodzi wówczas, gdy zminimalizujesz poziom stresu u zwierzaka. Nie przymuszaj kotka do kontaktu – z czasem sam wyjdzie z kryjówki (zapewnij mu je – np. tekturowe domki, pudełka, tunele) i zacznie zwiedzać swój nowy dom. Jeśli będzie chciał się bawić zabawką dystansową, np. wędką, jesteś na dobrej drodze – bawią się koty, które czują się dość pewnie w danym miejscu, są niezestresowane. Zabawa natomiast podnosi poziom serotoniny u kota, poprawia mu nastrój, daje satysfakcję, a przy okazji buduje jego pozytywną relację z człowiekiem.

Jak dobrze wychować kota?

kotek bawi sie piłką
©Shutterstock

Naczelnymi zasadami, którymi trzeba kierować się, wychowując i edukując kota, są konsekwencja, nagradzanie (wzmacnianie) zachowań pozytywnych oraz ignorowanie zachowań negatywnych. Kot uczy się bardzo szybko poprzez obserwację oraz skojarzenia. Przykładowo jeśli zaobserwuje, że gdy miauczy, dostaje jeść, będzie domagał się karmienia wokalizując. Jeśli będzie łapał Twoją stopę czy dłoń podczas zabaw łowieckich, a Ty uznasz to za coś uroczego, kotek utrwali sobie taki wzorzec zabawy i będzie gryzł Twoje ręce jako kot dorosły.

Prawidłową reakcją jest nie karcenie kotka (jego zachowanie jest poprawne! – atakuje poruszającą się „ofiarę”, a często to opiekun utrwala mu nieprawidłowy wzorzec zabawy, podstawiając rękę pod kocie ząbki i pazurki). Właściwe będzie natomiast „unieruchomienie ofiary” – jeśli przestaniesz poruszać dłonią, może się ona stać mniej atrakcyjna, oraz przekierowanie uwagi zwierzęcia na zabawkę. Najlepiej sprawdzą się zabawki dystansowe, takie jak wędki, gdyż nie zachodzi tu ryzyko kontaktu z dłonią. Kotek zapamięta, że do zabawy służy wędka, myszka itp.
 
Jeśli kot będzie kojarzył pewne zachowania z nagrodą – pieszczotami, smakołykiem – chętnie będzie powtarzał zachowanie, które przyniosło mu korzyść. Dlatego zachowania niepożądane starajmy się wyeliminować nie karaniem zwierzęcia, lecz wzmacnianiem zachowań pożądanych. Nagradzamy kotka przykładowo, gdy będzie drapał w swój drapak, a także gdy będzie zachowywał spokój podczas przyzwyczajania go do zabiegów pielęgnacyjnych (np. chwytanie łapki – wysuwanie pazurków – obcinanie pazurków: każdy etap, na którym kotek cierpliwie zniósł element zabiegu, nagradzany jest smakołykiem).

Czy mogę dać kotu karę, gdy jest niegrzeczny?

kotek gryzie koszyk
©Pixabay

Kot nie jest zwierzęciem, które nauczy się czegoś poprzez system kar za zachowania niepożądane. Kot nie zna pojęcia zachowań „złych” lub „dobrych” – wszystko, co robi, jest podyktowane jego naturą, instynktownymi reakcjami na określone bodźce. Kot wskoczy na stół, ponieważ poszukuje wyżej położonych miejsc, z których może obserwować otoczenie. Zrzuci przedmioty, ponieważ chętnie bawi się w poruszanie drobnych bibelotów łapką. Drapie meble, ponieważ musi mieć powierzchnię do drapania – zarówno do utrzymania pazurów w należytym stanie, ćwiczenia mięśni łap, jak i do pozostawiania informacji wizualnych i zapachowych w określonych miejscach.
 
Rezultatem stosowania kar jest podwyższony poziom stresu u kota. Absolutnie nie wolno stosować kar cielesnych. Kary w postaci psikania wodą z pistoletu czy rzucania przedmiotami w stronę zwierzęcia również nie powinny być stosowane, z kilku powodów. Po pierwsze, kot skojarzy tę karę z Tobą i może zacząć się Ciebie obawiać. Podważy to Wasze relacje, osłabi kocie zaufanie. Jeśli nawet tak się nie stanie, i tak nie nauczysz kota, że nie powinien np. wchodzić na stół, lecz jedynie, że… nie może tego zrobić w Twojej obecności.
 
W wychowaniu kota nie chodzi o to, aby kot przed Tobą uciekał. Również krzyczenie na kota wywoła u zwierzęcia stres i sprawi, że kot nie będzie się czuł pewien w Twojej obecności, a i tak nie skojarzy podniesionego głosu z czymś, co rzekomo zrobił źle. Pamiętaj, że kot ma bardzo czuły słuch!
 
System wychowawczy przewidujący kary nie sprawdza się również dlatego, że podnosi poziom stresu u zwierzęcia, co przekłada się na trudności w przyswajaniu nowych rzeczy, w uczeniu się. Chroniczny stres u kota działa wręcz destrukcyjnie na procesy poznawcze – stale podwyższony poziom kortyzolu (hormonu stresu) nie tylko blokuje procesy uczenia się, ale niszczy także komórki mózgowe hipokampu (struktury odpowiedzialnej za pamięć).

Co zamiast kary?

Jeśli chcesz zniechęcić kota do jakiegoś zachowania ze względu na jego bezpieczeństwo (np. widzisz, że chce wskoczyć na gorącą płytę kuchenki), zamiast krzyku użyj „syczących” onomatopei, takich jak „psik”, „pssssss”, „pszzz”. Nie podniesiesz głosu, natomiast wyzwolisz u kota naturalną reakcję na odgłos pokrewny tym, których zwierzę samo używa jako „odstraszacza”. Nie powinien być to natomiast sposób na odstraszanie kota zewsząd.
 
Akceptowalnymi metodami mogą być tzw. kary anonimowe, czyli takie, które w żaden sposób nie zostaną przez kota skojarzone z Tobą. Zamiast słowa „kara” należałoby właściwie tu użyć terminu „działanie zniechęcające”. Do takich form należą np. puszki, które hałasują, gdy kot wskoczy na blat kuchni czy dwustronna taśma przyklejona do fotela w miejscu, w którym kot upodobał sobie drapanie.

Doświadczenie takie jak kontakt łapki z lepką powierzchnią czy hałas puszek nie należą do przyjemnych z punktu widzenia kota, ale nie zrobią mu krzywdy ani nie zostaną skojarzone z działaniami opiekuna. Kot skojarzy za to przykładowy blat z nieprzyjemnym hałasem i zacznie go unikać. Podobną funkcję pełnią np. zapachy nielubiane przez koty.
 
Oczywiście nie jest to „metoda na wszystko”. Drapanie mebla może oznaczać, że kot nie ma zapewnionych innych powierzchni do drapania, drapak nie odpowiada mu z jakiegoś powodu (np. woli drapać w pionie, a ma drapak poziomy) lub stoi w niewłaściwym miejscu czy jest niestabilny. Inną opcją jest to, że kot drapie (czy np. zrzuca przedmioty), chcąc zwrócić na siebie Twoją uwagę. Musisz nauczyć się ignorować te działania (chroniąc przez ten czas mebel np. folią), gdyż tylko wtedy kot dojdzie do wniosku, że jego starania nie przynoszą efektów (czyli nie przyciągają Twojej uwagi).

Zastanów się natomiast, czego kot się domaga. Może nie ma zapewnionej wystarczającej ilości zabawy? Zainicjuj ją! Oczywiście dopiero w momencie, w którym kot nie skojarzy jej jako reakcji na jego destrukcyjne działania. Nagradzaj za to zachowania pozytywne!
 
Pamiętaj, że wychowanie małego kota nie oznacza zmieniania kociej natury. Nie oduczysz go drapania, wskakiwania na wyżej położone miejsca, gryzienia pewnych przedmiotów. Zapewnij mu natomiast możliwość realizacji jego potrzeb w sposób akceptowalny dla Ciebie i dla niego. Drapaki, półki, kocie miejscówki na szafie, parapety, kryjówki, zabawki i Twój czas oraz konsekwencja – to kluczowe elementy!

Przeczytaj także