Reklama

Psy królowej Elżbiety II - nie tylko corgi. Jakie rasy mieszkały w pałacu Buckingham?

corgi

Królowa Elżbieta II była za życia chyba najbardziej znaną monarchinią na świecie. Słynęła nie tylko ze swojej elegancji i – jak wielokrotnie udowodniła – świetnego poczucia humoru, ale również z ogromnej miłości do zwierząt, a w szczególności psów rasy welsh corgi pembroke. To jednak nie jedyne psy, jakie królowa otaczała swoją opieką. Poznaj psy królowej.

Przez Ewelina Piskorek

aktualizacja dnia

Królowa Wielkiej Brytanii, Elżbieta II (a właściwie Elżbieta Aleksandra Maria) była również królową aż 15 innych państw, w tym m.in. Jamajki, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. 

Była najdłużej panującym monarchą w dziejach Wielkiej Brytanii, a także drugim najdłużej panującym monarchą na świecie. 

Królowa od dziecka kochała psy rasy corgi i przez całe swoje życie miała ich kilkadziesiąt. Jedną z ostatnich animacji, w której przedstawiono królową i jej psy w zabawny, sympatyczny sposób, jest bajka Corgi, psiak królowej z 2019 roku.

Ulubione psy królowej Elżbiety II - wielkiej miłośniczki psów

W czerwcu 2022 roku królowa Elżbieta obchodziła 70-lecie panowania. Zmarła niecałe 3 miesiące później, 8 września 2022.

W tym czasie przez pałac Buckhingam przewinęło się ponad 30 czworonogów. Większość z nich odeszła w ostatnich latach. W 2021 roku, kiedy książe Filip trafił do szpitala, królowa dostała w prezencie dwa szczenięta corgi o imionach Fergus i Muick. Wkrótce po śmierci księcia Filipa, Fergus niespodziewanie zmarł. 

Poza wspomnianymi psami rasy corgi królowa Elżbieta hodowała również inne rasy, m.in. spaniele oraz labradory. Choć wszystkie psy królowej zostały przez nią osobiście wyszkolone i każdego z nich darzyła wielką miłością, to właśnie rasa welsh corgi pembroke zajmowała szczególne miejsce w jej sercu i… na królewskim dworze.

Pierwszy corgi królowej

Pierwszego psa tej rasy o imieniu Dookie, królowa Elżbieta otrzymała od swojego ojca, gdy miała 7 lat.

Kolejnym czworonogiem była suczka o imieniu Susan, którą królowa otrzymała w prezencie na 18 urodziny. Ta towarzyszyła jej przez kolejnych 15 lat, wybierając się z nią nawet… w podróż poślubną! To Susan była suczką, która zapoczątkowała linię wszystkich kolejnych corgi należących do królowej.

Corgi królowej traktowane były jak członkowie rodziny i miały znacznie więcej „przywilejów” niż pozostałe czworonogi, choć tamte też oczywiście nie miały powodu do narzekania, bowiem otoczone były wspaniałą opieką.

Imiona psów królowej Elżbiety II

Imiona pupili królowej były zazwyczaj krótkie i słodkie. Oto niektóre z nich:

  • Whisky

  • Sherry

  • Cider

  • Berry

  • Sugar

  • Honey

  • Candy (Dorgi)

  • Emma

  • Monty

  • Heather

  • Gryffindor

  • Harris

  • Brandy

  • Swift

  • Vulcan (Dorgi)

  • Phoenix

Welsh corgi pembroke - wygląd i usposobienie

Rasa welsh corgi pembroke ma wspólne pochodzenie z welsh corgi cardigan. Obie zostały sprowadzone do Walii najprawdopodobniej przez wikingów. Ta ostatnia jest jednak zdecydowanie mniej popularna.

Czworonogi te, pomimo swych niewielkich rozmiarów, są doskonałymi psami pasterskimi i zaganiającymi. Niemniej obecnie cenione są przede wszystkim jako psy do towarzystwa. Ich cechą charakterystyczną są krótkie łapki, duże, sterczące uszy i „lisi” pyszczek. 

Welsh corgi pembroke to rasa odważna, czujna i dość niezależna. Jednocześnie jednak przedstawiciele rasy są czworonogami bardzo przyjaznymi i uwielbiającymi spędzać czas ze swoimi bliskimi. Choć są niewielkie, są bardzo energiczne, uwielbiają się bawić i każdego dnia potrzebują sporej dawki ruchu oraz aktywności umysłowej.

Corgi cechują się łagodnością i cierpliwością wobec dzieci, istnieje jednak prawdopodobieństwo, że np. podczas zabawy będą podgryzać w łydki, bowiem w taki właśnie sposób wypasają i zaganiają stado. 

Poznaj bliżej rasę welsh corgi pembroke

Pozostałe psy królowej to psy myśliwskie, które były szkolone i wykorzystywane do zadań, do których pierwotnie zostały stworzone, czyli do polowania.

Ponadto królowa posiadała kilka mieszańców pochodzących z krzyżówki jej corgi oraz jamnika należącego do jej siostry, księżniczki Małgorzaty. Rasę tę nazwano „dorgi” (oczywiście nie jest to rasa oficjalnie uznana). 

Kiedy królowa wyjeżdżała z pałacu na wypoczynek do swojej wiejskiej posiadłości, zabierała ze sobą większość swoich podopiecznych!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Vanity Fair (@vanityfair)

Co się stanie z psami królowej po jej śmierci?

11 września podano oficjalną informację, że corgi, Sandy i Muick, trafią pod opiekę księcia Andrzeja i jego byłej żony, Sary Ferguson. Choć książę  księżna Yorku rozwiedli się w 1996 roku, oboje zamieszkują Royal Lodge w posiadłości Windsor i łączy ich ogromna miłość do psów.

Królowa zostawiła jeszcze jedną suczkę rasy dorgi, Candy. Na razie nie wiadomo, kto zajmie się pieskiem. Być może trafi pod opiekę kogoś z personelu królowej.

Psy innych znanych władców

Królowa Elżbieta II nie jest jedyną władczynią, która kocha zwierzęta. Równie wielką miłośniczką czworonogów była np. caryca Katarzyna II, która posiadała m.in. charciki włoskie, bolończyki czy mopsy. O swoich psach wielokrotnie wspominała w listach, opisując ich liczne przygody.

Każdy z psów carycy miał nie tylko imię, ale również nazwisko i… tytuł arystokratyczny! Psy Katarzyny II miały satynowe posłania w jej sypialni, jadały z nią posiłki i towarzyszyły podczas pracy. 

Równie wielkim miłośnikiem psów, w szczególności charcików włoskich, był król Prus, Fryderyk II Wielki. Łącznie miał ich kilkadziesiąt i pozwalał im spać w swoim łóżku. Jednego ze swoich psów podarował carycy Katarzynie II.

Król do tego stopnia przepadał za swoimi czworonogami, że pozwalał im uczestniczyć w niemal każdym aspekcie swojego życia, w tym m.in. w naradach czy spotkaniach z wielkimi osobistościami tamtych czasów. Wszystkie jego psy po śmierci chowane były w przypałacowym parku i każdemu z nich stawiano nagrobek. 

Za czasów prezydentury Baracka Obamy w Białym Domu mieszkał jego ulubieniec o imieniu Bo – przedstawiciel rasy portugalski pies wodny. Z kolei jeszcze inny prezydent Stanów Zjednoczonych, Franklin Delano Roosevelt, miał swojego ukochanego teriera szkockiego o imieniu Fala.

Polscy władcy również mieli swoich ulubionych czworonożnych przyjaciół. Dla przykładu król Władysław IV Waza (syn Zygmunta III Wazy), który wręcz fanatycznie interesował się myślistwem, tak bardzo uwielbiał swego psa o imieniu Szwan, że kazał namalować jego portret nadwornemu malarzowi. 

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz