Reklama

Psy królowej - jakie to rasy?

corgi advice
© shutterstock

Królowa Elżbieta II jest najbardziej znaną monarchinią na całym świecie. Słynie nie tylko ze swojej elegancji i – jak wielokrotnie udowodniła – świetnego poczucia humoru, ale również z ogromnej miłości do zwierząt, a w szczególności psów rasy welsh corgi pembroke! To jednak nie jedyne psy, jakie królowa otacza swoją opieką. Poznaj psy królowej! 

Przez Ewelina Piskorek

Opublikowano 15.06.2020, 14:10

Kilka faktów o samej królowej

Królowa Wielkiej Brytanii, Elżbieta II (a właściwie Elżbieta Aleksandra Maria) jest ponadto królową aż 15 innych państw, w tym m.in. Jamajki, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. To osobistość niezwykle ciekawa i doskonale wszystkim znana. Jest ona najdłużej panującym monarchą w dziejach Wielkiej Brytanii. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by The Royal Family (@theroyalfamily) on

Jej postać wielokrotnie odgrywana była w licznych filmach, serialach i bajkach. Królowa od dziecka kocha psy rasy corgi i przez całe swoje życie miała ich już kilkadziesiąt. Jedną z najnowszych animacji, w której przedstawiono królową i jej psy w zabawny, sympatyczny sposób, jest bajka Corgi, psiak królowej z 2019 roku.

Psy królowej Elżbiety II - wielkiej miłośniczki psów

welsh corgi dwa psy
Psy rasy welsh corgi pembroke ©Shutterstock

Pałac Buckingham od zawsze był pełen zwierząt. Poza wspomnianymi psami rasy corgi królowa Elżbieta hoduje również inne rasy, jak m.in. spaniele oraz labradory. Choć wszystkie psy królowej zostały przez nią osobiście wyszkolone i każdego z nich darzy wielką miłością, to właśnie rasa welsh corgi pembroke zajmuje szczególne miejsce w jej sercu i… na królewskim dworze.

Pierwszego psa rasy corgi, suczkę o imieniu Susan, która dała początek „królewskim corgi”, królowa otrzymała w prezencie na 18 urodziny.

Ta towarzyszyła jej przez kolejnych 15 lat, wybierając się z nią nawet… w podróż poślubną! Corgi królowej traktowane są jak członkowie rodziny i mają znacznie więcej „przywilejów” niż pozostałe czworonogi, choć te też oczywiście nie mają powodu do narzekania, bowiem otoczone są wspaniałą opieką.

Rasa welsh corgi pembroke ma wspólne pochodzenie z welsh corgi cardigan. Obie zostały sprowadzone do Walii najprawdopodobniej przez wikingów. Ta ostatnia jest jednak zdecydowanie mniej popularna.

Czworonogi te, pomimo swych niewielkich rozmiarów, są doskonałymi psami pasterskimi i zaganiającymi. Niemniej obecnie cenione są przede wszystkim jako psy do towarzystwa. Ich cechą charakterystyczną są krótkie łapki, duże, sterczące uszy i „lisi” pyszczek. 

Welsh corgi pembroke to rasa odważna, czujna i dość niezależna. Jednocześnie jednak przedstawiciele rasy są czworonogami bardzo przyjaznymi i uwielbiającymi spędzać czas ze swoimi bliskimi. Choć są niewielkie, są bardzo energiczne, uwielbiają się bawić i każdego dnia potrzebują sporej dawki ruchu oraz aktywności umysłowej. Corgi cechują się łagodnością i cierpliwością wobec dzieci, istnieje jednak prawdopodobieństwo, że np. podczas zabawy będą podgryzać w łydki, bowiem w taki właśnie sposób wypasają i zaganiają stado. 

Pozostałe psy królowej to psy myśliwskie, które są szkolone i wykorzystywane do zadań, do których pierwotnie zostały stworzone, czyli do polowania.

Ponadto królowa posiada kilka mieszańców pochodzących z krzyżówki jej corgi oraz jamnika należącego do jej siostry, księżniczki Małgorzaty. Rasę tę nazwano „dorgi” (oczywiście nie jest to rasa oficjalnie uznana). 

Kiedy królowa wyjeżdża z pałacu na wypoczynek do swojej wiejskiej posiadłości, zabiera ze sobą większość swoich podopiecznych!

Psy innych znanych władców

Królowa Elżbieta II nie jest jedyną władczynią, która kocha zwierzęta. Równie wielką miłośniczką czworonogów była np. caryca Katarzyna II, która posiadała m.in. charciki włoskie, bolończyki czy mopsy. O swoich psach wielokrotnie wspominała w listach, opisując ich liczne przygody. Każdy z psów carycy miał nie tylko imię, ale również nazwisko i… tytuł arystokratyczny! Psy Katarzyny II miały satynowe posłania w jej sypialni, jadały z nią posiłki i towarzyszyły podczas pracy. 

Równie wielkim miłośnikiem psów, w szczególności charcików włoskich, był król Prus, Fryderyk II Wielki. Łącznie miał ich kilkadziesiąt i pozwalał im spać w swoim łóżku. Jednego ze swoich psów podarował carycy Katarzynie II.

Król do tego stopnia przepadał za swoimi czworonogami, że pozwalał im uczestniczyć w niemal każdym aspekcie swojego życia, w tym m.in. w naradach czy spotkaniach z wielkimi osobistościami tamtych czasów. Wszystkie jego psy po śmierci chowane były w przypałacowym parku i każdemu z nich stawiano nagrobek. 

Za czasów prezydentury Baracka Obamy w Białym Domu mieszkał jego ulubieniec o imieniu Bo – przedstawiciel rasy portugalski pies wodny. Z kolei jeszcze inny prezydent Stanów Zjednoczonych, Franklin Delano Roosevelt, miał swojego ukochanego teriera szkockiego o imieniu Fala.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Bo Obama (@firstdogs) on

Polscy władcy również mieli swoich ulubionych czworonożnych przyjaciół. Dla przykładu król Władysław IV Waza (syn Zygmunta III Wazy), który wręcz fanatycznie interesował się myślistwem, tak bardzo uwielbiał swego psa o imieniu Szwan, że kazał namalować jego portret nadwornemu malarzowi.