Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Czy strzyżenie kota jest potrzebne?

Strzyżenie kota advice
© Shutterstock

Ostrzyżony pies – chyba już przyzwyczailiśmy się do tego widoku, czy nam się on podoba, czy też nie. A ostrzyżony kot? Niektórzy opiekunowie mruczących czworonogów skracają futro swoich pupili, głównie ze względów praktycznych. Warto jednak zapytać, czy słusznie? Czy strzyżenie kota jest potrzebne?

Przez Jacek P. Narożniak

Czy koty trzeba strzyc?

szczotka dla kota
©Shutterstock

W przypadku niektórych psich ras strzyżenie jest wskazane ze względu na strukturę okrywy włosowej, lub wręcz konieczne, gdy chcemy pokazać zwierzaka na wystawie. Czy to samo dotyczy kotów rasowych? Otóż nie - w przeciwieństwie do wielu psów rasowych, kotów strzyc nie trzeba.

Aby utrzymać w idealnym stanie futro naszych pupili, wystarczy je regularnie czesać, ewentulanie trymować, jeśli kot posiada bujny podszerstek.

Strzyżenia kotów nie przewiduje żaden oficjalny standard, czyli opis tego, jak powinien wyglądać idealny przedstawiciel danej rasy. Wręcz przeciwnie, jakiekolwiek ślady użycia nożyczek na kocim futrze mogą być podstawą obniżenia oceny lub wręcz dyskwalifikacji na wystawie kotów rasowych! Póki co, oficjalnie, w ten sztuczny sposób nie modyfikuje się wyglądu rasowych futrzaków.

Warto też tu wspomnieć również o tym, że gdy pod jednym dachem żyje kilka kilka futrzaków – dwa lub więcej kotów - ostrzyżenie jednego z nich może mieć swoje konsekwencje behawioralne.

Tak radykalna zmiana w wyglądzie kota czasami może wywołać agresję lub strach u jego pobratymców. W skrajnych przypadkach rodzi się długotrwały konflikt, który wymaga terapii behawioralnej.

Dobrze jest mieć to na uwadze, choć zwykle taka skrajna sytuacja zdarza się rzadko. A to dlatego, iż koty rozpoznają się również, a nawet przede wszystkim po zapachu. Najczęściej zatem po pierwszym szoku na widok pozbawionego futra pobratymca, gdy „do głosu dojdzie” jego zapach, zszokowany zwierzak się uspokaja.

Czy zatem strzyżenie kotów jest uzasadnione?

kot leży i jest strzyżonyShutterstockMimo to, strzyżenie kotów jest czasem praktykowane. Postępują tak nawet niektórzy hodowcy kotów rasowych – oczywiście futro obcinają oni tylko kotom aktualnie niewystawianym. W jakich przypadkach opiekunowie decydują się na strzyżenia kota i czy jest to uzasadnione?

Powody są zwykle praktyczne - krótszą szatę łatwiej pielęgnować, ponieważ nie kołtuni się tak szybko jak długie futro. Najczęściej chyba poddaje się temu zabiegowi koty perskie, ponieważ to właśnie ich okrywa włosowa wykazuje największą tendencję do filcowania.

U kotów podatność włosa na kołtunienie zależy nie tylko od rasy. Większa jest na przykład u kocich seniorów oraz u zwierząt chorych. Jest to zrozumiałe, ponieważ te dwa czynniki, starzenie się i choroby, negatywnie oddziałują na stan okrywy włosowej. Dlatego właśnie w tych dwóch przypadkach strzyżenie kota jest jak najbardziej uzasadnione. Podobnie jak w przypadku kotek w ciąży i kotek karmiących, choć u nich hodowcy najczęściej obcinają im głównie włosy na brzuchu, by kociętom było łatwiej ssać.

Kolejnym powodem, dla którego wielu właścicieli strzyże swoje koty są... upały. Co prawda nasi czworonożni, mruczący przyjaciele uwielbiają wysokie temperatury, ale rzeczywiście niektórym z nich w lecie może być nieco za gorąco. Szczególnie przedstawicielom ras, które wywodzą się z zimnych rejonów świata, gdzie również w lecie bywa stosunkowo chłodno, oraz ras, które uzyskały gęstą szatę w wyniku selekcji hodowlanej.

Można się jednak spotkać z opinią, iż ostrzyżenie kota w upalne lato nie jest korzystne takie korzystne, jakby się mogło wydawać. Okrywa włosowa bowiem izoluje zarówno przed chłodem, jak i przed ciepłem, więc usuwając sierść, pozbawiamy zwierzę tej ochrony. Jest to słuszne, gdybyśmy ogolili pupila do gołej skóry, czego jednak nie robimy – skracamy mu tylko futro. Mimo wszystko obcinanie sierści u kota z powodu upału nie wydaje się zbyt uzasadnione. Tym bardziej, że zapewniamy mu schronienie przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych.

Jak i czym strzyc kota?

Strzyżenie kota może być więc uzasadnione. Z pewnością jednak nie możemy powiedzieć, że jest konieczne. Ale jeśli już chcemy to robić, to jak? I czym?

Zacznijmy od tego, że ostrzyżenie mruczącego czworonoga nie jest łatwym zadaniem. Z wielu względów. Przede wszystkim nasi pupile nie przepadają tym zabiegiem, a wręcz go nienawidzą. Oczywiście jest to uogólnienie, jednakże większość futrzaków ucieka na sam widok maszynki do strzyżenia.

Próba ostrzyżenia takiego wyrywającego się czworonoga może też okazać się dla niego niebezpieczna. Posługujemy się przecież ostrym narzędziem, którym bardzo łatwo skaleczyć zwierzę, które próbuje uwolnić się z naszych objęć. Strzyżenie kota wymaga więc od nas przynajmniej odrobiny wprawy, jeśli nie dużych umiejętności. A w przypadku największych kocich nerwusów może się okazać, iż jedynym sposobem na skrócenie im futra jest wykonanie tego pod narkozą przez lekarza weterynarii.

Chcąc skrócić pupilowi szatę, potrzebujemy także specjalną maszynkę do strzyżenia kotów. Maszynki przeznaczone dla ludzi nie bardzo się do tego nadają, ponieważ przystosowane są do cięcia innego rodzaju włosów – ludzkie i kocie włosy różnią się od siebie twardością, sprężystością itd. To samo odnosi się do nożyczek – wybierajmy takie, które produkowane są z myślą o kotach, zwracając przy tym uwagę na to, czy mają zaokrąglone czubki, by zmniejszyć ryzyko skaleczenia. Nożyczki jednak lepiej sprawdzają się przy wycinaniu kołtunów niż skracaniu całego futra.

Przy strzyżeniu kotów warto pamiętać o kilku zasadach:

  • Przede wszystkim nie obcinamy wibrysów, zwanych potocznie wąsami. Są to włosy czuciowe, które pomagają naszym pupilom orientować się w otoczeniu. Dlatego nagle ich pozbawione koty mogą czuć się nieco niepewne.
  • Ponadto najlepiej w ogóle nie ruszać futra na głowie i szyi, a zwłaszcza nie przycinać wspaniałej kryzy pupila, jeśli ją posiada.
  • To samo dotyczy się ogona, ponieważ na tych częściach kociego ciała włos często wolno odrasta. W przypadku naszych pupili najlepiej sprawdza się zatem fryzura „na lewka”.

Przeczytaj także