Reklama

Najskuteczniejsze sposoby na odkłaczanie kota

zakłaczenie kota advice
© Shutterstock

Koty poświęcają na pielęgnację sierści nawet 1/3 swojego czasu. Liżąc futerko, połykają jednak włosy, które mogą zalegać w przewodzie pokarmowym. Z połkniętych „kłaczków” formują się z czasem kule włosowe, które stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia kota. Poznaj najskuteczniejsze i bezpieczne sposoby na pozbycia się kłaczków u kota.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

aktualizacja dnia 19.12.2019, 16:55

Objawy zakłaczenia u kota

Pilobezoary, czyli kule włosowe powstające w kocim żołądku ze zbitej sierści, to problem, który może przytrafić się niemal każdemu mruczkowi z wyjątkiem kotów bezwłosych. Jak wiadomo, koty myją się bardzo często, a ich język wyposażony jest w mnóstwo maleńkich haczyków, które służą m.in. do odrywania mięsa od kości. Świetnie czyszczą także futro, ale również zbierają włosy, które kot połyka.

rasy szczególnie narażone na powstawanie kul włosowych w przewodzie pokarmowym – są to zwłaszcza koty długowłose i półdługowłose o gęstej okrywie (koty syberyjskie, norweskie leśne, maine coony, persy), ale również koty krótkowłose posiadające gęsty podszerstek. Także koty chore, u których jednym z symptomów schorzenia jest wzmożone wypadanie sierści, narażone są na powstawanie pilobezoarów.

Najlepszym sposobem na uniknięcie problemu nadmiernego połykania sierści, a tym samym zakłaczenia jest regularne wyczesywanie kota, zwłaszcza w porze linienia. Należy dobrać do tego celu odpowiednie szczotki i grzebienie. Koty o gęstym podszerstku powinny być od czasu do czasu czesane furminatorem.

Z niedużą, „standardową” ilością połkniętego futra kot radzi sobie zwykle sam. Część sierści zostaje usunięta wraz z kałem. Czasem kot musi też zwymiotować zalegające kłaczki. Zwykle taka wypluwka ma kształt „kiełbaski” ze sfilcowanego futra.

Nie zawsze jednak uda się uniknąć zakłaczenia. Jeśli kot nie jest w stanie usunąć z żołądka zalegającej sierści, zwróć uwagę na takie symptomy jak:

  • wymioty następujące chwilę po wypiciu wody lub zjedzeniu posiłku,
  • aparcia,
  • kaszel,
  • dławienie się,
  • spadek apetytu,
  • spadek masy ciała,
  • apatia.

Długo zalegające w żołądku kule włosowe drażnią jego śluzówkę i mogą przyczynić się do powstawania nadżerek, a następnie wrzodów żołądka. Jeśli włosy przedostaną się dalej, do jelit, mogą wywołać zaburzenia perystaltyki, powstawanie kamieni kałowych (wówczas oddawanie kału sprawia kotu problemy i niejednokrotnie związane jest z bólem), a nawet niedrożność jelit. Duża ilość pilobezoarów jest w stanie zatkać przewód pokarmowy kota. Objawem całkowitej niedrożności przewodu pokarmowego jest długotrwałe zaparcie połączone często z wymiotami. Nie należy wówczas zwlekać z wizytą u lekarza weterynarii – jest to stan zagrażający życiu!

Aby potwierdzić obecność kul włosowych zatykających przewód pokarmowy lekarz musi wykonać badanie obrazowe – RTG lub USG. Badania obrazowe pozwala dokładnie zlokalizować zalegającą sierść i określić, czy stanowi ona zagrożenie życia. W przypadku stwierdzenia całkowitego zaczopowania przewodu pokarmowego, lekarz może podjąć decyzję o interwencji chirurgicznej.

Przy łagodniejszej formie schorzenia pomóc mogą kroplówki lub lewatywy mające na celu rozmiękczenie kul włosowych. Ponadto lekarz może podać kotu doustnie parafinę, która wyścieła przewód pokarmowy śliską warstwą ułatwiającą przesuwanie się włosów i wydalenie ich. Pomocne mogą być też czopki glicerynowe (takie same, jakich używa się przy uporczywych zaparciach).

Domowe i bezpieczne sposoby na odkłaczanie kota

czesanie kota
Najlepszym sposobem na uniknięcie problemu zakłaczenia jest regularne szczotkowanie kota.©Shutterstock

Aby nie dopuścić do sytuacji, w której konieczna będzie interwencja weterynaryjna u kota, pamiętaj o domowych sposobach na pozbywanie się zalegającej sierści. Stosuj je, ilekroć zauważysz wymienione wyżej objawy. Pamiętaj też, że niektóre popularne sposoby mogą odbić się negatywnie na zdrowiu kota. Należy do nich podawanie zwierzęciu olejów roślinnych bądź masła.

Owszem, ta metoda może pomóc w przypadku zaparcia i ułatwić włosom przesuwanie się po przewodzie pokarmowym, ale ma ona skutki uboczne. Większe ilości płynnego tłuszczu mogą poważnie zaszkodzić kotu, obciążają bowiem wątrobę i trzustkę, a podawane przez dłuższy czas upośledzają również wchłanianie niektórych witamin. Znacznie lepszym pomysłem jest podanie zakłaczonemu kotu smalcu. Może to być smalec gęsi lub kaczy. Można podać kotu łyżeczkę smalcu do karmy lub bezpośrednio do pyszczka. Zaletą tej metody jest m.in. to, że większość kotów lubi smalec. Łatwiej więc przekonać pupila do jego spożycia niż do wypicia chociażby kleiku z siemienia lnianego.

W ramach profilaktyki pilobezoarów, a także pomocy przy lekkim zakłaczeniu, gdy kot jest jeszcze w stanie usunąć włosy poprzez zwymiotowanie ich, warto założyć zwierzęciu jego własny „ogródek” – czyli wysiać mu kocią trawę. Gotowe mieszanki sprzedawane w sklepach zoologicznych zawierają zwykle ziarna owsa i jęczmienia gotowe do wysiania. Na kocią trawę nadają się także pszenica i żyto. Źdźbła powinny być miękkie i elastyczne, aby nie drażniły przewodu pokarmowego (dlatego odpadają wszelkie papirusy i rośliny papirusopodobne). Kupując trawę, pamiętaj, aby była ona wysiana na odpowiednim podłożu, zapobiegającym gniciu roślin. Może to być hydrożel czy wermikulit. Przestrzegaj zaleceń dotyczących prawidłowego siania i pielęgnacji. Zboża na kocią trawę to na szczęście rośliny niewymagające.

Pasta na odkłaczanie kota

Pasty odkłaczające dla kotów firmowane przez producentów karm czy smakołyków dla zwierząt mają za zadanie stworzenie w przewodzie pokarmowym warstwy poślizgowej, która ułatwi przedostanie się zbitej sierści w kierunku odbytu. Pasta na odkłaczanie kota normalizuje pasaż jelitowy, a także ułatwia usunięcie włosów z żołądka, co zapobiega drażnieniu przez pilobezoary śluzówki. Pasty bazują przede wszystkim na słodzie, jednak mają zwykle w składzie także oleje roślinne, których stosowanie na dłuższą metę nie jest zalecane u kotów. Można stosować więc pasty od czasu do czasu, w chwili „kryzysowej” – doraźnie, nie profilaktycznie.

 
W sklepach zoologicznych dostępne są ponadto smakołyki oraz karmy o właściwościach odkłaczających. Należy na nie uważać. Po pierwsze, nie spodziewajmy się rewelacyjnych efektów po podaniu kilku smaczków. Po drugie, analizujmy dobrze skład zarówno przysmaków, jak i karm na odkłaczanie kota. Może się okazać, że nawet jeśli pomogą one w rozwiązaniu problemu z kłakami, przyczynią się do kolejnych problemów zdrowotnych w przyszłości. Zazwyczaj produkty takie oparte są bowiem na składnikach zbożowych z niewielką domieszką mięsa (lub „produktów pochodzenia zwierzęcego”). To nic innego niż „śmieciowe jedzenie”, którego podawania nie zalecamy.

Spośród wymienionych tu metod, jedno- czy dwukrotne podanie pasty odkłaczającej jest znacznie lepszym wyjściem (a zarazem skuteczniejszym). Nie zapominajmy jednak o sprawdzonej metodzie podania smalcu, który jako tłuszcz zwierzęcy jest znacznie bardziej odpowiedni dla kota oraz o kociej trawie. Zapewnienie mruczkowi dostępu do trawy wspomoże sprawne działanie układu pokarmowego, a  jednocześnie zaspokoi potrzebę skubania „zieleniny” wykazywaną przez większość kotów. I nie zaniedbujmy szczotkowania – w końcu lepiej zapobiegać, niż leczyć!

Przeczytaj także